Prezydent Sieradza w marcu potrącił 79-letnią kobietę. Dostał 300 zł mandatu. Teraz grozi mu więzienie

Po prawie pięciu miesiącach od zdarzenia Paweł Osiewała, prezydent Sieradza, który potrącił przed lokalnym marketem 79-letnią kobietę i nie udzielił jej pomocy, usłyszał zarzuty prokuratorskie. Wcześniej policja wlepiła mu jedynie mandat w wysokości 300 złotych.
Zobacz wideo

Paweł Osiewała, prezydent Sieradza, 24 marca potrącił przed lokalnym supermarketem 79-letnią kobietę, która szła do kościoła. Nie zatrzymał się jednak, aby udzielić jej pomocy - zamiast tego odjechał. Kobieta nie miała poważniejszych obrażeń, po kilku minutach wstała i poszła na mszę, tak jak zaplanowała. O zdarzeniu powiedziała dopiero po powrocie do domu córce, która zawiadomiła policję.

Ta zabezpieczyła monitoring i po kilku tygodniach odnalazła kierowcę, którym okazał się prezydent Sieradza. Samorządowiec przyznał, że jest sprawcą zdarzenia, jednak twierdził, że nie zdawał sobie sprawy, że do niego doszło, dlatego nie udzielił poszkodowanej pomocy. Policja wymierzyła prezydentowi mandat w wysokości 300 zł.

Prokuratura postawiła zarzuty prezydentowi Sieradza

Prokuratura, po doniesieniach mediów, ponownie przyjrzała się sprawie. - Po przeanalizowaniu opinii biegłego, który ocenił stan poszkodowanej kobiety i na podstawie reszty materiału dowodowego, prokuratorzy przedstawili kierowcy zarzuty - poinformował Krzysztof Bukowiecki z Prokuratury Regionalnej w Łodzi w rozmowie z portalem tvn24.pl.

Zarzuty dotyczą nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego i ucieczki z miejsca zdarzenia. Grozi mu za to do trzech lat więzienia.

Więcej o: