Kraków. Brytyjczyk wjechał elektryczną hulajnogą w 4-latka. Poważnie poturbował dziecko

Do wypadku doszło w poniedziałek wczesnym popołudniem. Brytyjczyk wjechał elektryczną hulajnogą w dziecko, które spacerowało z rodzicami po krakowskich Plantach. Policja informuje, że sprawca był trzeźwy.
Zobacz wideo

28-letni obywatel Wielkiej Brytanii wjechał elektryczną hulajnogą w czteroletnie dziecko, które spacerowało pod opieką rodziców po Plantach, wzdłuż ulicy Straszewskiego w Krakowie. Do zdarzenia doszło w poniedziałek w okolicach godziny 14. 

Czteroletni chłopiec w wyniku zderzenia został poważnie ranny. Policja potwierdziła, że przewieziono go karetką do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. Radio RMF FM donosi, że stan dziecka jest ciężki. 

Barbara Szczerba z krakowskiej policji dodaje, że choć 28-letni sprawca wypadku nie był pod wpływem alkoholu, jego krew została pobrana do dalszych badań. Policja dalej prowadzi czynności na miejscu zdarzenia. 

Więcej o:
Komentarze (252)
Kraków. Brytyjczyk wjechał elektryczną hulajnogą w 4-latka. Poważnie poturbował dziecko
Zaloguj się
  • waapi

    0

    czekamy na kolejną śmierć, dopiero wtedy wezmiemy sie do roboty

  • aronia0

    0

    Przerazaja mnie elektryczne hulajnogi. Jezdza jak chca i po czym chca, czesto dwie osoby na jednej hulajnodze. Czy nie moznaby wprowadzic zakazu poruszania sie czyms takim w miejscach publicznych?

  • zgredzik01

    Oceniono 4 razy -2

    Ten obywatel Wielkiej Brytanii był zapewne śniady i wjeżdżając w dziecko wołał Allahu Akbar.

  • zegrz

    Oceniono 3 razy 3

    Powinien być bezwzględny zakaz poruszania się po chodnikach rowerów i wszelkich pojazdów z napędem, a ścieżki rowerowe powinny być oddzielone od chodników przynajmniej półmetrową przerwą. musi być też w końcu bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych na pasach (zwłaszcza na ścieżkach rowerowych).

  • laudis2

    Oceniono 3 razy 1

    Nie mogą rowery jeździć tam gdzie przemieszczają się ludzie. Zwłaszcza dzieci w swoim zachowaniu są nieprzewidywalne. Energia uderzenia roweru lub hulajnogi wynosi przynajmniej tonę zatem, sprawa jest ewidentna - a konsekwencje wyrówna Borys ????????

  • wk_k

    Oceniono 5 razy 1

    Proponuję, aby zgodnie z nową świecką tradycją, pod każdym artykułem / informacją był zapis / stwierdzenie, że redaktor przygotowujący tekst był trzeźwy.

  • telewy2

    Oceniono 4 razy 0

    Jeżdżę rowerem od wielu lat. I zdarza mi się czasami jechać chodnikiem, bo nie ma ścieżki a na drodze jest korek. I powiem Wam wszystkim, że da się tak jechać, żeby ludziom nie przeszkadzać, to kwestia podejścia. Ale fakt, że trzeba jechać naprawdę wolno i wtedy nikt nikomu nie będzie wadził. Szybka jazda po chodnikach zawsze kończy się jakimś niespodziewanym zdarzeniem niestety.

  • nylon13

    Oceniono 3 razy 1

    jeżdżę na rowerze od 30 lat, przyznaję czasami też po chodnikach, ale jeżdżąc tam stosuję klauzulę najwyższego uprzywilejowania wobec pieszych (nigdy nie jeżdżę więcej niż 10 na godzinę i zawsze naprawdę bardzo ostrożnie). Niestety, widzę że pod tym względem należę raczej do wyjątków; mnóstwo rowerzystów jeździ jakby ich porąbało - za szybko, ze słuchawkami na uszach, często także (i to mnie doprowadza do szału) nie trzymając kierownicy! (tzw. batmani i durni gó...arze) Interweniuję kiedy da się, ale na niewiele to się zdaje. Myślenie "mogę, bo chcę" zamiast myślenia empatycznego jest u nas nagminne. Nie tylko na chodnikach i drogach niestety...

  • matatjahu

    Oceniono 1 raz 1

    A projekt zmieniający przepisy utknął w komisjach i już do wyborów nie ma planow wprowadzenia przepisów, bo wszyscy politycy pisu zaczęli kampanię wyborczą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX