Jacek Jaśkowiak dostał list z groźbą śmierci. "W czasie kampanii ryzyko ponownego zamachu będzie większe"

Autorem gróźb śmierci pod adresem prezydenta Poznania ma być przestępca skazany na dożywocie za podwójne zabójstwo. - Po zabójstwie Pawła Adamowicza ostrzegano mnie, że w czasie kampanii ryzyko ponownego zamachu będzie większe. PiS stwarza do tego sprzyjające warunki - napisał Jacek Jaśkowiak.
Zobacz wideo

Prezydent Poznania otrzymał list kilka tygodni temu, jednak sprawę ujawnił dopiero teraz. Jacek Jaśkowiak odniósł się do listu na swoim profilu na Facebooku:

Po zabójstwie Pawła Adamowicza ostrzegano mnie, że w czasie kampanii ryzyko ponownego zamachu będzie większe. PiS stwarza do tego sprzyjające warunki. Działa wg sprawdzonych metod z 2015 r. - z tą różnicą, że zamiast uchodźców na celowniku jest LGBT+. Ubolewam, że włączają się w to hierarchowie kościoła, którzy zamiast to piętnować, dolewają oliwy do ognia

- czytamy.

Jacek Jaśkowiak dostał list z groźbą śmierci. Od podwójnego zabójcy

Autor listu sprzeciwia się zaangażowaniu Jacka Jaśkowiaka we wspieranie mniejszości seksualnych, w tym m.in. udział w marszach równości. Radzi prezydentowi Poznania, by zapisał się do partii Biedronia. "Ożeń się z nim, geju" - brzmi fragment listu, cytowany przez poznańską telewizję WTK. Mężczyzna w liście grozi publicznym atakiem na Jacka Jaśkowiaka, jednocześnie przypominając zamach na zmarłego w styczniu prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

Z kolei wedle ustaleń poznańskiej "Gazety Wyborczej", autorem listu ma być mężczyzna skazany w latach 90. za zabójstwo m.in. matki Bogdana Borusewicza, byłego marszałka senatu. Sprawca zaatakował także inną seniorkę: swoje ofiary okradł, a następnie zabił i podpalił ich domy. "GW" informuje, że mężczyzna podpisał się pod listem, a także podał swój obecny adres, czyli zakład karny w Czarnem.