Sprzeczne informacje ws. śladów na szyi Kosteckiego. Prokuratura: Prawdopodobnie ukąszenie owada

Pojawiają się nowe informacje ws. przyczyn śmierci Dawida Kosteckiego. - Biegli wykluczyli, jakoby ślady na szyi powstały na skutek ukłucia - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wcześniej jeden z prokuratorów prowadzących sprawę napisał w notatce służbowej, że ślady przypominają nakłucia po igle - podała "GW". Rodzina Kosteckiego zawnioskowała o przeprowadzenie ponownej sekcji zwłok.
Zobacz wideo

W poniedziałek po południu rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś w oficjalnym oświadczeniu odniósł się do informacji medialnych. Poinformował o stanowisku biegłych w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego, którego ciało znaleziono w zeszłym tygodniu w warszawskim więzieniu. Mężczyzna był jednym z kluczowych świadków ws. tzw. afery podkarpackiej. Wcześniej "Gazeta Wyborcza" ujawniła treść notatki służbowej jednego z prokuratorów prowadzących sprawę, z której wynika, że na szyi boksera  znaleziono ślady przypominające takie "powstałe w wyniku wkłucia igły". Jak podano, ta uwaga miała później nie zostać wzięta pod uwagę przez biegłych.

Prokuratura wydała oświadczenie ws. śmierci Kosteckiego. "Zmiany nie powstały na skutek ukłucia"

Rzecznik prokuratury podkreślił, że ze sporządzonej opinii biegłych jednoznacznie wynika, że przyczyną śmierci Dawida Kosteckiego było powieszenie.

Bezpośrednią przyczyną zgonu Dawida Kosteckiego był ucisk pętli na szyi denata w mechanizmie powieszenia. Biegli nie stwierdzili jakichkolwiek urazów, które mogłyby mieć wpływ na zgon, jak również urazów świadczących o przebytej walce bądź aktywnej obronie. Nie jest prawdą, jakoby biegli pominęli w swojej opinii okoliczność, którą podniósł prokurator w notatce sporządzonej 2 sierpnia

- poinformował Marcin Saduś. Jak dodał, na szyi boksera odkryto dwa strupy znajdujące się w odległości ok. pół centymetra od siebie, które zdaniem biegłych nie powstały w wyniku nakłucia igłą.

Biegli nie stwierdzili, jakoby te zmiany skórne powstały na skutek ukłucia, nakłucia bądź jakiejś innej ingerencji przedmiotu ostrego

- powiedział, dodając, że z dokumentacji medycznej wynika, iż w ostatnich tygodniach "Dawid Kostecki znajdował się w obniżonym nastroju psychicznym, korzystał z pomocy psychologicznej oraz psychiatrycznej".

Z nieoficjalnych ustaleń portalu TVP Info wynika, że zdaniem śledczych ślady zostały spowodowane "prawdopodobnie przez ugryzienie owada" i miały powstać kilkadziesiąt godzin przed śmiercią mężczyzny. Informacja ta nie została potwierdzona w oficjalnym komunikacie prokuratury. 

Sprzeczne informacje ws. przyczyn śmierci Kosteckiego. Rodzina chce ponownej sekcji zwłok

Przypomnijmy, że do wyjaśnienia sprawy zostało przydzielonych dwóch prokuratorów - jeden przesłuchiwał współwięźniów a następnie przeprowadzał sekcję zwłok, drugi natomiast zajął się oględzinami ciała i sporządził notatkę służbową, w której znalazła się wzmianka o śladach przypominających te "powstałe w wyniku wkłucia igły". 

Z opinią prokuratury ws. przyczyn śmierci już wcześniej nie zgadzała się rodzina Dawida Kosteckiego, która w piątek nie wyraziła zgody na pogrzeb mężczyzny. Jak przekazał w rozmowie z mediami pełnomocnik rodziny Roman Giertych, domaga się ona m.in. zmiany prokuratora prowadzącego sprawę i ponownego przeprowadzanie sekcji zwłok.

Zwykle ludzie przed samobójstwem nie wbijają sobie igły w kark. Oczywistym zadaniem prokuratury jest wyjaśnienie mechanizmu powstania takiego śladu

- mówił w poniedziałek Giertych, podkreślając, że prokurator, który został wezwany na miejsce zdarzenia, nie był później obecny przy sekcji zwłok Kosteckiego. - Został zastąpiony przez młodego prokuratora, który został mianowany rok czy półtora roku temu. Takich sytuacji nie powinno być - powiedział Giertych. - Nie przesądzam, czy doszło do zbrodni zabójstwa, ale sytuacja, gdy mamy znalezione ślady po igle na karku powoduje, że trzeba to zbadać, to jest oczywista - mówił.

Więcej o: