Nie ma już ropopochodnej plamy na Odrze w okolicy Lubiąża. "Zagrożenie samo się usunęło"

Na Odrze, w okolicy Lubiąża w województwie Dolnośląskim pojawiła się ropopochodna plama. Strażacy początkowo przygotowywali się na działania mające na celu jej neutralizację, jednak później okazało się, że plama prawdopodobnie sama się rozmyła.
Zobacz wideo

- Doszło do skażenia rzeki, dlatego też podejmujemy wszelkie działania żeby tę substancję jak najszybciej usunąć z koryta rzeki, w tym momencie dwie grupy ratownictwa chemicznego rozstawiają odpowiednie zapory w miejscowości Chobienia, tam będziemy tę substancję łapać - mówił ok. godziny 14:00 w TVP Info rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, młodszy brygadier Daniel Mucha. Na miejscu pracowało wtedy 15 zastępów straży pożarnej. 

- Nurt sprawia, że ta substancja nie rozprzestrzenia się w tak szybkim czasie, w związku z czym możemy sobie pozwolić, że tę substancję złapiemy w jednym miejscu i zniwelujemy to zagrożenie - podkreślił Mucha. 

Plama na Odrze sama się usunęła

Jednak po godzinie 17:00 sytuacja diametralnie się zmieniła, a "zagrożenie samo się usunęło". - Prawdopodobnie ta plama (...) uległa rozmyciu. Być może była to benzyna. Przy takiej temperaturze, przy takim prądzie wody i przy tych groblach, jakie Odra posiada na tym odcinku, po prostu ten film olejowy został rozlany i zagrożenie samo się usunęło - mówi w Tvn24.pl Rafał Kaczmarek, zastępca komendanta KP PSP w miejscowości Góra.

Nie udało się jeszcze ustalić, skąd pochodziła substancja i jak dostała się do rzeki.

Więcej o: