Szczecin. Kobieta i jej dzieci prawie wpadli pod tramwaj. Weszli na tory jak "smartfonowe zombie"

Kobieta z dwójką dzieci prawie wpadła pod tramwaj przy alei Piastów w Szczecinie. Cała trójka weszła na torowisko mimo czerwonego światła - wszyscy byli wpatrzeni w smartfony, co zarejestrował wideorejestrator w tramwaju. Dzięki szybkiej reakcji motorniczego udało się uniknąć tragedii.

Do zdarzenia doszło przed kilkoma tygodniami w alei Piastów w Szczecinie. Film, na którym zarejestrowano wtargnięcie kobiety z dziećmi na przejście tramwajowe,  opublikowano w ramach ostrzeżenia na profilu "Uwaga!Tramwaj!" na Facebooku. "Film ku przestrodze. Niestety coraz częściej o takie przykre widoki" - napisały osoby prowadzące fanpage.

Szczecin. Kobieta z dziećmi wtargnęła na tory tramwajowe. Szli jak "smartofonowe zombie"

Na nagraniu z wideorejestratora widać, jak pod nadjeżdżający tramwaj pewnym krokiem wchodzi kobieta z dwójką dzieci, synem i córką. Piesi nie zwracają uwagi na nadjeżdżający pojazd oraz na fakt, że na torowisku jest czerwone światło. Wszyscy byli wpatrzeni w swoje telefony.

 

Gdy motorniczy spostrzegł, że kobieta z dziećmi wchodzi na tory, natychmiast zaczął hamować i uruchomił dzwonek. Wtedy piesi podnieśli głowy znad telefonów i w ostatniej chwili uciekli przed nadjeżdżającym tramwajem.

Motorniczy apelują o rozwagę i podkreślają, że problem pieszych, którzy wchodzą pod koła smartfonów wpatrzeni w telefony jak "smartfonowe zombie" jest coraz częstszy. "Post, wiadomość, polajkowanie może poczekać! Bo śmierć nie poczeka! Nie chcesz, by ostatnią rzeczą jaką zobaczysz na tym świecie to post, który właśnie lajkujesz?" - napisano na profilu "Uwaga! Tramwaj!".

"Odłóż smartfon i żyj"

Problem jest ogólnopolski, a "smartfonowych zombie" dotyczyła też ostatnia kampania Tramwajów Warszawskich sygnowana hasłem "Odłóż smartfon i żyj". W ramach akcji pokazano zbiór filmów z wideorejestratorów, na których widać pieszych, którzy są o włos od wpadnięcia pod tramwaj. O swoich doświadczeniach opowiadali też kierowcy tramwajów. - Młoda dziewczyna ze słuchawkami na uszach i z telefonem przy twarzy dochodziła do przejścia dla pieszych. Nie miała kompletnie świadomości o tym, jakie jest światło, czy może przejść, czy nie. Nie rozejrzała się w żadną stronę - mówił motorniczy Mariusz Kuć. W ramach kampanii pokazano też spot, w którym wystąpili aktorzy ucharakteryzowani na zombie. 

 
Więcej o:
Komentarze (79)
Szczecin. Kobieta i jej dwójka dzieci prawie wpadli pod tramwaj. Weszli na tory jak "smartfonowe zombie"
Zaloguj się
  • secondradoslaw

    Oceniono 30 razy 26

    Widzialem kiedys idiotke, ktora wpadla do fontanny. Szla przez plac z telefonem i po prostu zanurkowala . Telefonik wpadl do wody rowniez a jej miny to do konca zycia nie zapomne. Smialem sie z tego ze trzy miesiace.

  • nie_bierz_jarka_na_serio

    Oceniono 28 razy 22

    mandat, pogadanka na komendzie za narażenie życia dzieci, a w Norwegii pewnie tych dzieci już by nie miała

  • cozano

    Oceniono 19 razy 15

    Jak można się zatracić w banalnościach wirtualnych, żeby pozbawić się z jednego najistotniejszych instynktów.

  • sarton

    Oceniono 15 razy 13

    Powiem wam że to się robi poważny problem i to rośnie lawinowo w ostatnim czasie ... Już jakaś połowa ludzi no jadąc samochodem stojąc na światłach patrzy w telefon ... Nie mówiąc o ludziach chodzących po chodnikach widziałem już rowerzystów wpatrzonych w telefon podczas jazdy

  • gajkas

    Oceniono 10 razy 10

    Ten kto to pisał to też gapił się w smartfon i nie starczyło mu czasu żeby przeczytać to co pisze
    "problem pieszych, którzy wchodzą pod koła smartfonów wpatrzeni w telefony"

  • andree111111

    Oceniono 15 razy 9

    Zabrać 500+ to nie będzie na smartfony. Kretynizm Polaków jest przerażający. Mnie kiedyś taki zombie wlazł pod koła ale miał pecha, z przeciwka jechał radiowóz z mądrymi gliniarzami którzy słono ukarali blondynkę.

  • joanna_can

    Oceniono 11 razy 9

    Wchodzenie pod koła smartfonu jest nie tyle ryzykowne, co wymaga dużej zręczności!

  • gonzoe

    Oceniono 25 razy 9

    Internauci mają sposób na takie wypadki, regularnie go proponują w przypadku wypadków z udziałem samochodów - należy tam ustawić ograniczenie do 30km/h oraz progi spowalniające na szynach. Wiele osób niestety nie przyjmuje do wiadomości, że za sporą część wypadków odpowiedzialni są PIESI. Kiedyś w przedszkolu i podstawówce uczono, że należy zatrzymać się przed przejściem, spojrzeć w lewo, w prawo, a potem jeszcze raz w lewo i dopiero po upewnieniu się że nic nie jedzie, wejść na jezdnię. Niestety media, policja i sami internauci wmawiają pieszym że oni mają pierwszeństwo, więc piesi bezmyślnie włażą pod koła. To co, czas na ustawianie progów spowalniających na brzegu chodnika?

  • xynat

    Oceniono 13 razy 7

    Kiedyś na skrzyżowaniu złapałem taka cipę za kaptur i wciągnąłem z powrotem na chodnik. Nowy Dwór we Wrocławiu ulica Strzegomska. Młoda laska zapatrzona w fona wlazła mimo czerwonego światła na ulicę, kierowcy już mieli zielone i się rozpędzali. Brakowało może tylko sekundy aby doszło do tragedii. Złapałem ją za kaptur i szepnąłem z powrotem na chodnik. Upuściła fonika i w płacz. Nie, nie wystraszyła się tego, że mogła zginąć ale pękła szybka w jedynej działającej u niej komórce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX