Zakopane. 700 kierowców zatrzymanych jednego dnia na Gubałówce. Dali się zwieść błędnej nawigacji

Straż miejska z Zakopanego musiała zawrócić 700 kierowców, którzy wbrew zakazowi wjechali na Gubałówkę. Wszystko przez błąd nawigacji Google, która sugeruje, że tą trasą można ominąć centrum Zakopanego. Próba wjazdu może się jednak wiązać z mandatem w wysokości 500 złotych.
Zobacz wideo

Gubałówka to wzniesienie w północno-zachodniej części Zakopanego, które jest jednocześnie popularną wśród turystów trasą spacerową. Jest tam też droga, a po obu jej stronach znajdują się stragany z pamiątkami i inne atrakcje turystyczne. Mimo że zezwolenie na wjazd samochodem na górę mają tylko stali mieszkańcy, osoby pracujące tam oraz turyści wynajmujący kwatery, w ostatnich dniach Gubałówka zaczęła przeżywać niespodziewane oblężenie kierowców.

Gubałówka oblegana przez kierowców. Wjechali, bo zmyliła ich nawigacja

Tylko we wtorek zakopiańska straż miejska zawróciła z Gubałówki 700 pojazdów - informuje "Tygodnik Podhalański". Wszyscy kierowcy dali się zwieść nawigacji Google, która zaczęła pokazywać błędną trasę. Osoby kierujące się do Zakopanego bądź sąsiedniego Kościeliska (przez "zakopiankę") są zachęcani do skorzystania z objazdu przez Ząb i Gubałówkę, by uniknąć korków w centrum miasta. 

 

Kierowcy, którzy ślepo zaufają nawigacji i nie zauważą znaku informującego o zakazie ruchu na Gubałówce, muszą się liczyć z konsekwencjami. Na szczycie czeka na nich patrol straży miejskiej, który może wypisać im mandat w wysokości do 500 zł.