Zdjęcie dziewczynki z kałasznikowem na profilu Wydawnictwa Franciszkanów. Tłumaczenie? "Ale bez magazynku"

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów Niepokalanów zamieściło na swoim oficjalnym profilu zdjęcie kilkuletniej dziewczynki trzymającej w dłoniach karabin i zdjęcie Matki Boskiej. Opatrzono je cytatem z Pisma Świętego. "Wam już zupełnie rozum odjęło?" - pytali komentujący, zarzucając franciszkanom przekroczenie granic. Ci zarzuty krytyków zbywają słowami: "Nie widzicie, że broń jest bez magazynku".
Zobacz wideo

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie zajmuje się m.in. sprzedażą książek i dewocjonaliów. "Dzieła Wydawnictwa, realizując ducha franciszkanizmu, wskazują na ciągłą radość, płynącą z tego, że jesteśmy dziećmi jednego Boga, zalecają pogodną afirmację życia w zgodzie z bliźnim i całym światem. Pielęgnują ducha patriotyzmu zwłaszcza u młodych, dla których te wartości mogą powoli stawać się obce, a przecież są one tak bardzo ważne i niezbywalne'" - opisują księża, którzy zamieszczają też na profilu wydawnictwa na Facebooku różnego rodzaju zdjęcia podpisane cytatami z Pisma Świętego.

Franciszkanie zamieścili zdjęcie kilkuletniej dziewczynki z karabinem. "Ale bez magazynku"

Jedno ze zdjęć zamieszczonych przez franciszkanów przedstawia kilkuletnią dziewczynkę pozującą z karabinem i zdjęciem Matki Boskiej w dłoniach. Zdjęcie opatrzono hasłem "Rycerze Niepokalanej" i cytatem z Pisma Świętego: "Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły".  

Zdjęcie wywołało duże kontrowersje w sieci. "Czy Wam już zupełnie odjęło rozum?", "I do kogo to dziecko będzie strzelało?", "Jakie wartości propaguje dziecko z bronią w ręku?", "Dla mnie osobiście widok dziecka z bronią jest nie do zniesienia", "Czy jako chrześcijanom nie jest wam wstyd na jednym zdjęciu umieszczać broń palną i cytat z Biblii? Piąte przykazanie?" - pisali komentujący. Niektórzy wskazywali też, że zdjęcie budzi skojarzenia z wojną czy z bojownikami ISIS, a określenie "niewiasta dzielna" nie jest adekwatne w odniesieniu do kilkuletniego dziecka.

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów odpiera zarzuty. "Broń nie ma przesłania pejoratywnego"

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów odpowiedziało na zarzuty. Duchowni twierdzą, że w zdjęciu dziewczynki z karabinem nie ma nic złego, a dopatrywanie się w nim negatywnego przesłania to skutek podejmowania "apodyktycznych prób jedynej słusznej wizji". Franciszkanie przekonywali też, że broń na zdjęciu jest pozbawiona magazynku.

Najzabawniejsze jest to - drodzy Państwo krytykujący - że podejmujecie apodyktyczne próby odczytania jedynej słusznej wizji, wydaje się Wam, że widzicie wszystko (nawet szminkę jedna Pani zauważyła), a nie widzicie, że broń jest... bez magazynku

- przekonują. Pod postem rozpętała się dyskusja, a franciszkanie odpowiadali na pytania krytykujących w ten sposób:

Czy tak wygląda ta słynna lewicowa tolerancja? To my podziękujemy w takim razie - lepszy prawicowy zaścianek
Broń nie ma przesłania pejoratywnego w przeciwieństwie do propagandy wyzwolenia seksualnego - ta dopiero sieje spustoszenie w psychice Waszych dzieci, a jeśli je zdeprawujecie to i w ciałach
Śmierć nie deprawuje. Wręcz przeciwnie - to jest ostatni moment w którym sporo osób się nawraca, próg, za którym życzymy sobie i wszystkim spotkać Pana Jezusa. A przemoc? Oczywiście, że jest zła. Szczególnie deprawuje ta seksualna
Czy naprawdę pacyfizm (który nie jest nurtem chrześcijańskim) tak bardzo przesiąkł, że broń ma znaczenie pejoratywne? Co do Św. Maksymiliana to problem jest bardzo złożony. wielokrotnie podkreślał swoje chęci uczestniczenia czynnie, jako żołnierz, w obronie Ojczyzny

- tłumaczyli przedstawiciele Wydawnictwa Ojców Franciszkanów, dodając, że "najważniejsza jest walka z  grzechem" i właśnie "do tej wartości karabin w ręku dziecka nawiązuje w zestawieniu z biblijnym cytatem". W komentarzach lekko odbiegali też od tematu, pisząc m.in., że w kwestii gwałtów "środowiska homoseksualne biją wszelkie inne grupy społeczne na głowę".

W dyskusji zabrała też głos autorka zdjęcia, fotografka Magdalena Chudzicka. Przekonywała krytyków, że jej zdjęcie ma bogatą symbolikę i można je interpretować na wiele sposób. 

Dziewczynka ze zdjęcia jest personifikacją, symbolem, hołdem oddanym w stronę tych wszystkich patriotów i obrońców Ojczyzny i Świętej Wiary, którzy nie zawahali się położyć na szali swojego życia. Pamiętacie Państwo Inkę? Albo dzieci ze Lwowa? Albo te z powstania warszawskiego? Czy też dawniejsze przykłady - dzieci z Wrześni. Przykładów można mnożyć i zapewne Państwo mieli przodków, którzy odznaczyli się heroizmem w obronie okopów Św. Trójcy

- przekonywała.

Zwróciliśmy się do Wydawnictwa Ojców Franciszkanów z prośbą o oficjalny komentarz w tej sprawie. Czekamy na odpowiedź.

Więcej o: