Dziennikarz Kamil D. usłyszał zarzuty. Grozi mu do 12 lat więzienia. Jest też wniosek o areszt

Kamil D., który na autostradzie wjechał po pijanemu w rozdzielające jezdnie pachołki, usłyszał zarzuty prowadzenia pod wpływem alkoholu i spowodowania zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym. Prokuratura zawnioskowała do sądu o areszt dla znanego dziennikarza.
Zobacz wideo

O zarzutach informuje portal wiadomosci-lodz.pl. Kamilowi D. grozi nawet 12 lat więzienia. Prokuratura zarzuca D., że prowadził pod wpływem alkoholu oraz że mógł spowodować katastrofę w ruchu lądowym. Samo spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym jest zagrożone karą 8 lat pozbawienia wolności, ale w związku z prowadzeniem auta pod wpływem alkoholu, górna granica kary wynosi 12 lat. 

Są zarzuty dla Kamila D. Grozi mu nawet 12 lat

"Prokurator ten zarzut przedstawił znanemu dziennikarzowi w połączeniu z zarzutem o prowadzeniu samochodu po pijanemu. Tym samym zagrożenie karą wzrosło o połowę - do lat 12" - podaje portal. 

Prokuratura w Piotrkowie Trybunalskim zawnioskowała także do sądu o areszt. Decyzja może zapaść jeszcze w niedzielę. 

26 lipca 51-letni Kamil D. spowodował kolizję i został zatrzymany. Okazało się, że był pod wpływem alkoholu, miał 2,6 promila w wydychanym powietrzu.

Więcej o: