Witek o agresji na Marszu Równości w Białymstoku: Atakujący to "zwyczajni zwyrodnialcy"

Minister Elżbieta Witek ponownie potępiła brutalny przebieg Marszu Równości w Białymstoku. Kontrmanifestanci zaatakowali uczestników i starli się z policją. Szefowa MSWiA nazwała atakujących chuliganami i dodała, że to "zwyczajni zwyrodnialcy".
Zobacz wideo

Minister spraw wewnętrznych i administracji Elżbieta Witek już w niedzielę potępiała agresywne zachowanie osób, które próbowały zablokować uczestników Marszu Równości w Białymstoku. Bezpośrednio po marszu minister Witek zapewniła, że "nie było i nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania, godzące w prawa innych". Zapewniła, że osoby łamiące prawo odpowiedzą za to, co zrobiły, a policja będzie reagować stanowczo. 

Elżbieta Witek o Marszu Równości w Białymstoku: To zwyczajni zwyrodnialcy

W poniedziałek minister Witek ponownie skomentowała to, co wydarzyło się w sobotę w Białymstoku. Poinformowała, że policja zatrzymała w tej sprawie już 25 osób, które nazwała w swoim wpisie chuliganami. "Usłyszeli oni zarzuty z Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń" - napisała minister i dodała, że policja nadal pracuje nad sprawą i analizuje materiał dowodowy oraz wizerunki osób, które atakowały w niedzielę ludzi w Białymstoku. Policja opublikowała ich wizerunki.

Ci, którzy dopuszczają się ataków na inne osoby ze względu na ich odmienne poglądy to zwyczajni zwyrodnialcy i tego typu zachowania zasługują na potępienie

- podkreśla stanowczo szefowa MSWiA

Ataki na Marsz Równości w Białymstoku

Podczas Marszu Równości w Białymstoku doszło do starć kontrdemonstrantów z policją i przemocy wobec uczestników zgromadzenia. Napastnicy użyli butelek, kamieni i kostki brukowej. Zatrzymano 25 osób, w poniedziałek kolejne 3. Cztery z nich są podejrzane o popełnienie przestępstw, między innymi rozboju na 14-latku, naruszenia nietykalności i znieważenia funkcjonariuszy oraz użycia groźby. Jedna policjantka została lekko ranna. Był to pierwszy Marsz Równości w historii miasta.

Więcej o: