Marszałek podlaskiego znalazł winnych rozrób w Białymstoku - prezydenta i osoby LGBT. "Jest wam wstyd?"

Marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki winą za ataki na Marsz Równości w Białymstoku obarczył społeczność osób LGBT i prezydenta miasta, który przemarszu nie zakazał. "Jesteście dumni? Czy jest Wam trochę po ludzku wstyd?" - pyta na Twitterze.
Zobacz wideo

Marszałek podlaskiego i szef białostockich struktur PiS sam organizował jedną z kontrmanifestacji wobec Marszu Równości. Uczestnicy "rodzinnego" przemarszu mieli przejść spod kościoła św. Rocha na dziedziniec Pałacu Branickich, gdzie odbywał się Piknik Rodzinny.

Gdy marszałek zapowiedział swój marsz, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zwracał się do niego z uwagą, że jego marsz może być narażaniem na niebezpieczeństwo zdrowia i życia mieszkańców, ponieważ jego trasa pokrywała się częściowo z trasą Marszu Równości. Kosicki utrzymywał jednak, że Truskolaski powinien zakazać manifestowania społeczności LGBT+. Niektórzy prezydenci miast podejmowali takie próby - w Lublinie, Gnieźnie i Rzeszowie - jednak we wszystkich przypadkach sąd uchylał zakaz jako niekonstytucyjny.

Jak zauważa białostocka "Gazeta Wyborcza" Kosicki insynuował też, że Truskolaski nie zakazał marszu, bo sam jest gejem. - Z tego co widzę, to pan prezydent faworyzuje Marsz Równości [był zgłoszony jako pierwszy - red.]. Spotyka się z tym środowiskiem, spotyka się z panem Rabiejem, spotyka się z panem Biedroniem, może jest coś, czego nie wiemy - pytał na antenie Radia Białystok.

Oskarżenia marszałka województwa

Pierwszy białostocki Marsz Równości odbywał się w nerwowej atmosferze ze względu na setki kontrmanifestantów, w dużej mierze kibiców, którzy od kilku dni zwoływali się w mediach społecznościowych. Bilans ataków na marsz na chwilę obecną to dwadzieścia pięć osób zatrzymanych, w tym cztery podejrzewane o popełnienie przestępstw m.in. rozboju na 14-latku i naruszenie nietykalności osobistej funkcjonariuszy policji, a także jedna policjantka z urazem nogi. Funkcjonariusze sugerują jednak w komunikacie na Twitterze, że na tym się nie skończy. 

Czytaj też: Minister potępia ataki na Marsz Równości. A posłowie PiS tłumaczą agresję i mówią o "robieniu ofiar z LGBT"

Kosicki winą za tę sytuację obarczył samą społeczność oraz Truskolaskiego. "Panie Prezydencie Truskolaski. Zwykłym białostoczanom jest wstyd za to, do czego dopuścił Pan wczoraj. Zrobiliście wszystko żeby Marsz LGBT przeszedł przez centrum miasta. Wznieciliście emocje na niespotykaną skalę. Takiej promocji chcieliście? Jesteście dumni? Czy jest Wam trochę po ludzku wstyd? Zabrakło odwagi czy wyobraźni?" - napisał na Twitterze Artur Kosicki.

Dziś marszałek, kiedyś tancerz

Kosicki został marszałkiem województwa w listopadzie 2018 roku. On sam przedstawia się jako członek Prawa i Sprawiedliwości i prawnik. Mniej chętnie mówi o swojej muzycznej karierze w discopolowym zespole Boys, którego członkiem był w latach 1997-2004. Oznacza to, że załapał się jeszcze na takie hity, jak "Jesteś szalona", "Chłop z Mazur" czy "Ostatni dzień, ostatnia noc". W zespole zajmował się głównie tańcem, ale czasem zdarzało mu się też trochę śpiewać.