Mazurek pisze do Holeckiej. "Jesteś dziennikarką? Upewniam się, bo z telewizora trudno wywnioskować"

Dziennikarz Robert Mazurek wystosował "list otwarty" do szefowej "Wiadomości" Danuty Holeckiej. Dopytuje się w nim, czy Holecka "jest dziennikarką", ponieważ trudno mu wywnioskować z telewizora, a w TVP miało dojść do "dobrej zmiany". "Przecież to horrendum z arsenału propagandy totalitarnej! Na Boga, jak wam nie wstyd?!" - pisze Mazurek.
Zobacz wideo

Ostatni weekend nie był najlepszy dla TVP - nie dość, że krytycznie o Telewizji Publicznej wypowiadał się o. Tadeusz Rydzyk, to jeszcze "list otwarty" do Danuty Holeckiej wystosował Robert Mazurek.

Dziennikarz, który prowadzi m.in. poranne rozmowy w RMF FM, na łamach "Plusa minusa" zwrócił się do Holeckiej, od niedawna nie tylko prowadzącej "Wiadomości", ale też szefowej głównego programu informacyjnego TVP, w sprawie tego, jak realizowane są tam materiały reporterskie.

Mazurek zaczyna zresztą od opowieści, że jego 11-letni syn został "pozbawiony wiedzy o świecie" przez matkę, która kazała mu "zmykać", podczas oglądania "Wiadomości".

"Najpierw pokazywali samorządowców Platformy, a potem rozbicie dzielnicowe. Zdębiałam, a przy wojnie w Donbasie uciekłam. Dziecku robią wodę z mózgu!" - opisuje Mazurek, dodając, że od tamtego momentu ogląda "Wiadomości" jeszcze uważniej.

Droga Danuto, rozmawialiśmy kilka razy i byliśmy wtedy na ty, więc wybacz familiarność, ale w końcu, jak to między dziennikarzami. Bo jesteś dziennikarką, prawda? Upewniam się, bo z telewizora trudno wywnioskować

- pisze Mazurek, podkreślając przy tym, że zdaje sobie sprawę z tego, jak łatwo jest teraz "jechać" po tworzonym przez Holecką i jej zespół programie. Dalej dziennikarz stwierdza, że inne stacje, tu pada nazwa sztandarowego programu TVN "Fakty", również manipulują. "Tylko co z tego? Nie piszę listu do dziennikarzy "Faktów", bo wielokroć wspominałem, co o tym myślę, a wy mieliście być inni. To miała być dobra zmiana" - czytamy.

Mazurek do Holeckiej: Na Boga, jak wam nie wstyd?!

Następnie Mazurek wylicza w "Plus minus", że "Wiadomości" tak tworzą swoje materiały, by np. Trzaskowski "kojarzył się" ze zgliszczami. Uderza też w jeden konkretny przykład, czyli niedawny atak TVP Info i "Wiadomości" na syna rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

Bodnar jest złowrogim typem z bachorem - hersztem bandy. Ten przykład jest zresztą charakterystyczny, użyliście dziecka, czternastolatka, do dołożenia ojcu. Spójrz na to z dystansu, naprawdę chciałabyś, jako matka, by do publicystycznych porachunków z Tobą sięgano po Twoje dziecko? Przecież to horrendum z arsenału propagandy totalitarnej! Na Boga, jak wam nie wstyd?!

Zdaniem Mazurka "naprawdę nie można milczeć" i na koniec tekstu kwituje jeszcze:

W tępej propagandzie sukcesu jesteście gierkowscy, w nagonkach na opozycję gomułkowscy, a w estetyce jaruzelscy. Tyle, że za Jaruzela było klarowniej, bo oni przynajmniej występowali w mundurach, a wam ich nie sprawiono.