Czteropasmowa droga ekspresowa dla tirów przetnie serce Mazur? "To je bezpowrotnie zniszczy"

Mieszkańcy i aktywiści protestują przed wybudowaniem czteropasmowej drogi ekspresowej przez środek Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, co planuje GDDKiA. Trasą S16 miałoby przejeżdżać nawet 22 tysiące pojazdów dziennie, w tym wiele tysięcy tirów. Pomysłodawcy akcji Ratujmy Mazury nakręcili film, na którym pokazują, jak wiele mazurskich obszarów przyrodniczych zniknie, jeśli budowa dojdzie do skutku.
Zobacz wideo

Trwają protesty przed budową czteropasmowej drogi przez środek Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, którą planuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Chodzi o o drogę S16, której plan budowy powraca w różnych wariantach od ponad dekady. Jak opisywała "Wyborcza Olsztyn", drogowcy wrócili niedawno do planu przeprowadzenia trasy bezpośrednio nad jeziorami. Szeroka jezdnia miałaby być międzynarodową trasą tranzytową dla tirów jadących ze wschodu na zachód Polski. Każdy z trzech wariantów budowy rozważanych przez GDDKiA zakłada, że S16 powstałaby w bezpośrednim sąsiedztwie dziewiczych terenów Mazur objętych statusem Natura 2000, m.in. w pobliżu Rynu. 

Mazury zagrożone? Mieszkańcy i aktywiści protestują przed budową S16

Przeciwko pomysłowi budowy trasy S16 protestują mieszkańcy regionu i aktywiści - powołali ruch Ratujmy Mazury i zbierają podpisy pod petycją, która ma zapobiec realizacji planów drogowców. Na Facebooku zamieścili też filmik nakręcony na kilkudziesięciu kilometrach projektowanej trasy. "Chcemy pokazać, dlaczego to katastrofalny pomysł" - uzasadniają. Na filmie widać miejsca, które znikną lub na zawsze utracą swój charakter, jeśli budowa trasy dojdzie do skutku. To m.in. Mazurska Ostoja Żółwia Baranowo, Kosewo, Ostoja Ptaków Łuknajno, Jezioro Tałty (miałaby tam powstać przeprawa mostowa), Jezioro Juksty, Czerwonki i bagna za Czerwonkami, Poręby, a także Mrągowo.

Drogowcy forsują budowę czteropasmowej drogi tranzytowej dla TIR-ów przez serce najwspanialszych Mazur, co bezpowrotnie je zniszczy
Ona sprawi, że jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce codziennie przetną dziesiątki tysięcy ciężkich pojazdów. Wcześniej, podczas budowy, wiele miejsc zostanie osuszonych, zasypanych i utwardzonych

- czytamy na Facebooku ruchu Ratujmy Mazury. Inicjatorzy zachęcają do podpisywania petycji przeciwko budowie S16 skierowanej do ministra środowiska Henryka Kowalczyka i ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.

Żaden z obecnie proponowanych trzech wariantów nie ma uzasadnienia ekonomicznego, wszystkie są destrukcyjne dla przyrody i krajobrazu jednego z najpiękniejszych regionów Polski oraz dla społeczności tam mieszkających. Trwają obecnie prace mające na celu wybór wariantu drogi ekspresowej łączącej Rosję, Białoruś i kraje nadbałtyckie z Europą Zachodnią. Drogą tą ma przejeżdżać nawet 22 000 samochodów dziennie, w tym wiele tysięcy tirów

- uzasadniają w petycji. Dokument można podpisać pod adresem www.ratujmymazury.pl/petycja.

Każdy z nas może wspomagać ochronę polskich lasów i dzikiej przyrody za pośrednictwem Greenpeace. Organizacja nie przyjmuje datków od rządów i firm, działa tylko dzięki wsparciu indywidualnych osób. Jeśli chcesz pomóc, WEJDŹ TUTAJ >>