Wybuch gazu w Bytomiu. Nie żyją trzy osoby, prezydent miasta ogłosił żałobę

W kamienicy przy ulicy Katowickiej w Bytomiu tuż po 13.00 doszło do wybuchu gazu. W eksplozji, do której doszło na parterze budynku, zginęły trzy osoby - kobieta i jej dwie kilkuletnie córki. Cztery osoby zostały ranne, w tym jedna poważnie. W Bytomiu do jutra do północy obowiązuje żałoba. Osoby poszkodowane oraz ewakuowani mieszkańcy kamienicy otrzymują niezbędne wsparcie, które zapewnia sztab kryzysowy.
Zobacz wideo

Na miejscu zdarzenia byli także premier Mateusz Morawiecki oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Elżbieta Witek. Szef rządu przekazał kondolencje najbliższym ofiar i zapewnił, że poszkodowani otrzymają niezbędną pomoc i podziękował funkcjonariuszom za przeprowadzoną akcję ratowniczą. Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz ogłosił żałobę w mieście. Dziś i jutro nie odbędą się żadne miejskie imprezy. 

Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek powiedział, że część ewakuowanych mieszkańców kamienicy spędzi dzisiejszą noc w hostelu, a część - u swoich rodzin. Dodał, że poszkodowanym pomagają psycholodzy. Ewakuowani lokatorzy mają też zapewnione niezbędne wyżywienie. Wojewoda zapowiedział, że w niedzielę około 10.00 mieszkańcy kamienicy, w której doszło do wybuchu, otrzymają informację o stanie budynku. Wtedy też poznają harmonogram prac naprawczych. Wojewoda podkreślił, że w miejscu, w którym doszło do eksplozji, muszą zostać naprawione strop oraz ścianka działowa. Dodał, że w kamienicy odcięto prąd i gaz.

Siła wybuchu była tak duża, że w budynku naprzeciwko są uszkodzone okna. Akcję ratowniczą nieco utrudniał fakt, ze ulica Katowicka jest obecnie w remoncie.  

Wybuch gazu w kamienicy w Bytomiu. W akcji wzięło udział 30 zastępów straży pożarnej

W wyniku wybuchu zginęły trzy osoby - mówiła nam rzeczniczka urzędu miejskiego w Bytomiu. Chwilę później dostaliśmy potwierdzenie od straży pożarnej. Według Onet.pl są to 39-letnia kobieta i jej dwie córki w wieku siedmiu i pięciu lat. Z kamienicy ewakuowano w sumie 21 osób, spośród których cztery trafiły do szpitala.  

Według wstępnych ustaleń sześć lokali nie nadaje się do użytku. Na miejscu wybuchu czynności dochodzeniowo-śledcze z udziałem biegłego prowadzą policjanci. Nadzoruje je prokuratura. Mieszkańcy sąsiednich kamienic będą mogli wrócić na noc do swoich mieszkań. 

 

Komendant śląskiej Państwowej Straży Pożarnej Jacek Kleszczewski złożył głębokie wyrazy współczucia bliskim ofiar wybuchu kamienicy. Podkreślił, że strażacy pomagają poszkodowanym mieszkańcom kamienicy wynosić z mieszkań najpotrzebniejsze rzeczy. Komendant podsumował także akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Wzięło w niej udział około 30 zastępów straży pożarnej m.in. z Bytomia, Chorzowa, Zabrza i Katowic, w tym 85 strażaków oraz trzy psy wspomagające specjalistyczną grupę poszukiwawczą z Jastrzębia-Zdroju.

Jacek Kleszczewski podkreślił, że na miejscu zdarzenia strażacy pojawili się w trzy minuty po zgłoszeniu. Dodał, że w tym obiekcie dwa tygodnie temu była przeprowadzona inspekcja instalacji gazowej, a wynik był pozytywny.  

Cztery osoby w szpitalach

Troje rannych, którzy ucierpieli w eksplozji, znajduje się w dwóch szpitalach w Bytomiu. Czwarta poszkodowana osoba - kobieta, która przechodziła obok kamienicy, kiedy doszło w niej do wybuchu - została przewieziona do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Jak poinformowała jego rzeczniczka Jolanta Wołkowicz, życiu kobiety nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowana jest przytomna, w stanie stabilnym. 

Więcej o: