"Ma głowę, nóżki i rączki. Przypomina człowieka". Apel ratowników WOPR ws. dmuchanych zabawek

Kiedyś królowały materace, dziś najmodniejszym wyposażeniem plażowiczów są dmuchane zabawki: flamingi, jednorożce, banany, a nawet lodowe rożki. Niektóre, zwłaszcza te w kształcie zwierząt, z daleka mogą przypominać tonącego człowieka. I zmylić ratowników.
Zobacz wideo

W internecie pojawił się apel ratowników wodnych z sopockiego oddziału WOPR w sprawie "dmuchańców". Najpierw 28 czerwca w nocy pojawił się tajemniczy wpis, zilustrowany zdjęciem dmuchanej zabawki w kształcie zwierzęcia, trochę przypominającej leniwca.

Oto zagadka. To dmuchane "coś" wygląda jak człowiek, ma głowę, rączki oraz nóżki. Zdjęcie zostało zrobione wczoraj w nocy. Jaką historię ma to coś? Jakiś pomysł? Rozwiązanie zagadki wieczorem...

Apel WOPR do plażowiczów: pilnujcie dmuchanych zabawek, przypominają tonącego człowieka

Kilkadziesiąt godzin później na profilu pojawiło się kolejne zdjęcie, przedstawiające dwóch ratowników wspólnie trzymających tajemniczą zabawkę. Okazało się, że dmuchane zwierzę 21 czerwca w godzinach wieczornych uruchomiło akcję poszukiwawczą w Zatoce Gdańskiej, w której udział brała motorowodna jednostka sopockiego WOPR. "Zabawka została odnaleziona około 800 m od brzegu, ma głowę, nóżki oraz rączki, czyli przypomina z daleka człowieka" - czytamy w poście.

Takie "coś" potrafi bardzo szybko przemieścić się po powierzchni wiele kilometrów na sąsiednie kąpieliska oraz może uruchomić akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Taka sytuacja zaangażuje kilkudziesięciu ratowników, wszystkie służby działające na wodzie, kilkanaście jednostek motorowodnych, bardzo często śmigłowiec i może trwać wiele godzin. W tym momencie do prawdziwej akcji nie będzie już kogo wykorzystać

- brzmi fragment wpisu. Ratownicy zaapelowali do plażowiczów, by pilnowali dmuchanych zabawek, a jeśli już ich zabawkę porwą fale, aby poinformowali ratowników, dzwoniąc pod numer 601 100 100.


 

Więcej o: