Zabójstwo dziecka z Olecka. Znajomy matki: Zadzwoniła do mnie, że pilnie potrzebuje pomocy

Mecenas Adam Ramotowski był pierwszą osobą, do której matka 9-miesięcznej Blanki zadzwoniła, kiedy zorientowała się, że jej dziecko nie żyje. - (...) była w bardzo złym stanie psychicznym i fizycznym, przede wszystkim bardzo przeżywała to, co się stało - powiedział adwokat, który jest znajomym matki.
Zobacz wideo

W rozmowie z TVN 24 znajomy matki zamordowanej 9-miesięcznej dziewczynki z Olecka, mecenas Adam Ramotowski, wyjaśnił, w jakich okolicznościach dowiedział się o zdarzeniu. Jak powiedział, kobieta zadzwoniła do niego w piątek 21 czerwca przed godziną 20.00.

- (...) wytłumaczyła, że pilnie potrzebuje pomocy, bo najprawdopodobniej jej dziecko nie żyje - wyjaśnił. Podkreślił, że jeszcze w drodze do mieszkania kobiety zadzwonił pod numer 112 i powiadomił odpowiednie służby. - Kiedy zadzwoniła (...), była w bardzo złym stanie psychicznym i fizycznym, przede wszystkim bardzo przeżywała to, co się stało - dodał. Z jego relacji wynika, że kontakt z nią urwał się, kiedy adwokat dotarł na miejsce, bo kobieta miała być w szoku. Zaznaczył jednak, że według niego matka była trzeźwa. Miała też mieć na sobie ślady pobicia.

Matka dziewczynki kontaktowała się z adwokatem kilka miesięcy temu

Przyznał również, że matka dziewczynki kontaktowała się z nim już na przełomie lutego i marca, kiedy próbowała odzyskać opiekę nad córką. Wtedy "wypowiadała się bardzo logicznie i bardzo mocno zależało jej na odzyskaniu dziecka". Ostatecznie jednak nie pojawiła się w kancelarii.

Mecenas Adam Ramotowski, jak mówi, jest aktualnie traktowany jak świadek, jednak podjął "wszelkie niezbędne działania", aby reprezentować matkę dziewczynki w sądzie jako obrońca.

Zabójstwo dziecka z Olecka. Rodzicom postawiono zarzuty

Do zdarzenia doszło w piątek 21 czerwca. Służby zostały zawiadomione o śmierci 9-miesięcznej Blanki z Olecka. Dziecko miało zostać kilkukrotnie uderzone tępym narzędziem. Zarzuty w tej sprawie postawiono rodzicom dziewczynki. Podejrzani są o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, długotrwałe znęcanie się oraz wykorzystanie seksualne. 

Jak się okazało, pod koniec ubiegłego roku dziewczynka trafiła do rodziny zastępczej, jednak w marcu sąd zdecydował o zwróceniu dziecka rodzicom.

Więcej o: