Gdańsk Brzeźno. Dwóch nastolatków zniknęło w morzu. Obaj nie żyją

Tragiczny finał akcji ratunkowej na plaży Gdańsk Brzeźno, w okolicach mola. Pod wodą zniknęło tam dwóch nastolatków. Jednego odnaleziono bez oznak życia, zmarł w szpitalu. Później znaleziono ciało drugiego chłopca.
Zobacz wideo

Chłopcy, którzy około godziny 14.00 zniknęli pod wodą niedaleko mola Gdańsk Brzeźno, mieli 16 i 17 lat. Jak podało Radio Gdańsk, przed godziną 15.00 jednego z nastolatków wyciągnięto z wody. Wiadomo, że gdy go wyłowiono, nie miał funkcji życiowych. Chłopak zmarł w szpitalu. 

Początkowo na miejscu pracowała m.in. straż, a nad plażą latał helikopter. Ratownicy utworzyli tzw. łańcuch życia. Później zostały tylko patrole policji i WOPR. 17-latka uznano za zaginionego. W końcu znaleziono jego ciało. 

Do morza weszło trzech nastolatków, a na brzeg wrócił tylko jeden z nich. To on zaalarmował, że stracił kontakt wzrokowy ze swoimi kolegami, wtedy też powiadomiono służby.

Gdańsk Brzeźno - poszukiwania na plaży. Ratownik ostrzega

Jak wyglądają warunki nad wodą? - Mamy ładne słońce, wiatr. Mamy informacje z centrum koordynacji ratownictwa, że są incydenty tonięcia i w Kątach Rybackich, i we Władysławowie, więc to jest taki dzień, że "dzieje się" wszędzie. Ludzie wchodzą do wody, bo jest fajna fala, nie zważając na bezpieczeństwo - tłumaczył w TVN24 Maciej Dziubich z sopockiego WOPR. 

Ratownik zaznaczył, że jedną z głównych przyczyn wypadków jest kąpiel w miejscu zakazanym, niestrzeżonym. Wszystko wskazuje na to, że w takim miejscu kąpali się nastolatkowie. Dodatkowo ratownicy mówili, że w miejscu, gdzie zginęli chłopcy, był silny prąd wsteczny, który wciągał w głąb morza. 

- Kąpielisko w Gdańsku działa. Wystarczyło przejść 800 m, za molo i tam już są ratownicy - zaznaczył Dziubich. Do miejsca, w którym zgłoszono zaginięcie dwóch nastolatków ratownicy dotarli w 6 minut. Od bazy mieli 2,5 km.

Więcej o:
Komentarze (88)
Gdańsk Brzeźno. Dwóch nastolatków zniknęło w morzu. Obaj nie żyją
Zaloguj się
  • ptakomysz

    Oceniono 39 razy 31

    Też miałem tyle lat, kiedy kąpałem się w Bałtyku i zauważyłem, że pomimo tego że płynę w stronę brzegu to się oddalam.
    Pływałem świetnie 3- ma stylami.
    Trochę wpadłem w popłoch, ale zacząłem płynąć na plecach b.równomiernie.
    Chyba 1/2 godziny walczyłem z tym, żeby dobić się do brzegu.
    Od tej pory nie pływałem więcej w Bałtyku.
    Jedynie skakałem na falach i przeważnie w grupie.

  • dj.80

    Oceniono 18 razy 16

    Szkoda chłopaków. Ale prawda jest taka, że można dopisać +2 do i tak długiej listy.

  • cleryka

    Oceniono 14 razy 14

    Kiedy miałam 16 lat też topiłam się,uratował człowiek,ktory siedział na falochronie,...dzięki,dzięki wielkie.Miałam wielkie szczęście spadając z falachronu . Takiego szczęścia nie mają wszyscy,błagam! UWAŻAJCIE!. Do dzis mam koszmarne sny,kiedy ten wypadek przypominam.Minęło 50 lat.

  • kkrispl

    Oceniono 11 razy 11

    A co to z różnica, czy się w morzu utopili czy w gliniance, w środku kraju? To pokazuje jedynie, że młodzież nadal fika, jak fikała i 10,20,30,40...itd. lat temu. Wtedy nikt by o tym nie wiedział, teraz 2 smartfony mniej na świecie...

  • deco.derr

    Oceniono 17 razy 9

    "Ratownik zaznaczył, że jedną z głównych przyczyn wypadków jest kąpiel w miejscu zakazanym, niestrzeżonym. "
    Ratownik sie myli. Glowna przyczyna jest wchodzenie do wody pijanym w trupa.

  • bezspokoju

    Oceniono 16 razy 8

    Potrafią czytać, więc na tablicy przy molo jest napisane "ZAKAZ KĄPIELI". Tyle tylko, że "nastolatkowie" w d.... mają wszelkie zakazy i nakazy, bo im wszystko wolno i za nic nie odpowiadają. Rodzicom szczerze współczuję.

  • bartoszm84

    Oceniono 7 razy 7

    Na głupotę nie ma rady, tak samo na pędzenie 250km motocyklem czy jazdę po pijanemu

  • mar.rod81

    Oceniono 9 razy 7

    Niestety obydwaj nie żyją :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX