Uczeń przyniósł na dni szkoły replikę broni zamachowca z Nowej Zelandii. Jest śledztwo

Prokuratura rozpoczęła śledztwo ws. repliki karabinu, którą na dni otwarte szkoły w Tarnowie przyniósł jeden z uczniów. Na atrapie znalazły się hasła, które pojawiły się także na broni Brentona Tarranta, zamachowca z Nowej Zelandii.
Zobacz wideo

Zawiadomienie o wszczęciu śledztwa opublikował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który w maju jako pierwszy poinformował o sprawie. O śledztwie pisze też krakowska "Gazeta Wyborcza".

Pod koniec marca w Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Tarnowie odbyły się dni otwarte. Wśród zdjęć z wydarzenia, które zamieściła na swojej stronie placówka, było kilka przedstawiających dzieci z replikami broni. Na jednej fotografii widzimy uśmiechniętych uczniów i karabin "ucharakteryzowany" tak, że wielu osobom kojarzy się z bronią, której użył zamachowiec z Christchurch w Nowej Zelandii. Na replice pojawił się m.in. napis "kebab remover", obecny również na broni Brentona Tarranta.

Tarnów. Śledztwo ws. repliki karabinu zamachowcy z Nowej Zelandii

Kontrowersje wzbudziła także fotografia stanowiska przygotowanego na dni otwarte. Na ławkach oprócz wystawki broni widać także flagę Skonfederowanych Stanów Ameryki, której eksponowanie jest postrzegane jako przejaw rasizmu. Zdjęcia początkowo można było zobaczyć na oficjalnej stronie internetowej Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Tarnowie. Obecnie obie kontrowersyjne fotografie zniknęły już z fotorelacji opublikowanej przez pracowników szkoły. 

Dyrekcja w piśmie do redakcji Gazeta.pl przytaczała wyjaśnienia ucznia. "Malowanie repliki broni widocznej na zdjęciu było zaczerpnięte z gry 'Counter-strike: Global Offensive'. Skórka broni „FLASHBACK”, którą wykorzystałem, jest powszechnie dostępna do zakupu w oficjalnym sklepie producenta gry. Nie chciałem nikogo urazić tym, co było napisane na replice. Tekst zamieszczony na replice nie miał nieść podtekstów rasistowskich. Wyrażam ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji" - tłumaczył pedagogom uczeń.

Śledztwo prokuratury zostało wszczęte z urzędu. W zawiadomieniu czytamy, że toczy się ono "w sprawie publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych w Tarnowie (...) polegającego na tym, że sprawca zamieścił na replice karabinu napisy podobne do napisów widniejących na karabinie Brentona Tarranta".

Więcej o: