Prezydent Sieradza potrącił na parkingu 79-latkę i odjechał. Dostał 300 złotych mandatu

Prezydent Sieradza Paweł Osiewała potrącił 79-letnią kobietę na parkingu przed galerią handlową i odjechał bez udzielania jej pomocy - podaje TVN24. Samorządowiec twierdzi z kolei, że nie zauważył 79-latki. O tym, że ją potrącił, miał się dowiedzieć dopiero od policji. Dostał 300 złotych mandatu.
Zobacz wideo

Do zdarzenia przed galerią handlową przy ulicy Jana Pawła II w Sieradzu doszło 24 marca tego roku, ale cała sprawa wyszła na jaw dopiero teraz. Jak informuje TVN 24, przechodząca przez parking 79-letnia pani Anna zmierzała do pobliskiego kościoła na poranną mszę. W pewnym momencie potrącił ją samochód - kobieta przewróciła się, a kierowca pojazdu nie udzielił jej pomocy i od razu pojechał dalej. 

Sieradz. Mieszkanka miasta potrącona przez prezydenta. Kara? 300 złotych mandatu

Kilka minut po potrąceniu 79-latka podniosła się, a o zdarzeniu powiedziała w domu córce, uskarżając się na ból nogi. Ta powiadomiła o wszystkim policję, która zabezpieczyła nagrania z monitoringu. Po kilku tygodniach funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą siedział prezydent miasta, Paweł Osiewała (w 2018 roku został wybrany na kolejną kadencję, startował z poparciem Prawa i Sprawiedliwości).

- Kierujący samochodem osobowym nie zachował należytej ostrożności i doprowadził od potrącenia kobiety - powiedział cytowany przez TVN 24 asp. sztab. Paweł Chojnowski z komendy policji w Sieradzu. Jak dodał, kierujący pojazdem nie udzielił kobiecie pomocy i odjechał z miejsca zdarzenia.

Sam samorządowiec w rozmowie z portalem twierdzi, że gdy dostał wezwanie na policję, był nim zaskoczony - podkreśla, że nie miał świadomości, iż potrącił 79-latkę i dodaje, że w przeciwnym razie z pewnością udzieliłby jej pomocy. Sugeruje też, że być może nie potrącił kobiety, a jedynie przejechał blisko niej. - Być może się potknęła po tym, jak wystraszyła się, że przejechałem blisko niej? - stwierdził Osiewała.

W rozmowie z Radiem Łódź prezydent Sieradza stwierdził z kolei, że nie potrafi w racjonalny sposób wytłumaczyć swojego zachowania za kierownicą i przeprosił potrąconą przez siebie mieszkankę. - Mogę tylko wyrazić swoje ubolewanie i przeprosić panią, która była uczestnikiem tego zdarzenia. Jest mi bardzo przykro. Nie potrafię dziś w racjonalny sposób wytłumaczyć, dlaczego nie widziałem tej osoby. Przed siódmą rano jechałem opiekować się moją mamą. Przykro mi, że takie zdarzenie miało miejsce - powiedział na antenie.

Policja utrzymuje, że 79-letnia kobieta nie doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu, a obrażenia nie wpłynęły na jej zdrowie na dłużej niż siedem dni. Z tego powodu zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie, a prezydent Sieradza został jedynie ukarany mandatem w wysokości 300 złotych.