Mrowiny. Jednak doszło do próby samosądu. Mężczyzna rzucił na posesję koktajl Mołotowa

Dwa dni po zabójstwie 10-letniej Kristiny mieszkaniec Mrowin rzucił koktajl Mołotowa na jedną z posesji, na której pojawiła się policja. Sądził bowiem, że wizyta funkcjonariuszy mogła mieć związek ze zbrodnią. Okazało się jednak, że powód wizyty policjantów był zupełnie inny. Za próbę samosądu mężczyźnie może grozić do 8 lat więzienia.
Zobacz wideo

Pomimo początkowych zaprzeczeń policji, podpalenie na jednej z posesji w Mrowinach, do którego doszło 15 czerwca, dwa dni po zabójstwie 10-letniej Kristiny, miało związek ze śmiercią dziewczynki. Mieszkaniec Mrowin widząc, że na jednej z posesji w jego okolicy pojawiła się policja wysnuł wniosek, że dotyczy to sprawy zabójstwa dziecka, co okazało się pomyłką. Policja ujawniła tam narkotyki i zatrzymała mieszkańca posesji za ich posiadanie.

Mężczyzna ma córkę w wieku Kristiny

- Prokurator postawił 49-letniemu mężczyźnie zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru, czyli zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu osób oraz mieniu wielkich rozmiarów - powiedział w rozmowie z polsatnews.pl Marek Rusin, prokurator rejonowy w Świdnicy.

Podejrzany tłumaczył, że dał się ponieść emocjom, które towarzyszyły mieszkańcom Mrowin i rzucił koktajl Mołotowa. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", ma również córkę w wieku Kristiny.

Mężczyzna otrzymał zakaz zbliżania się do osób zamieszkujących na posesji.

Zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin

10-letnia Kristina zaginęła 13 czerwca w drodze ze szkoły do domu. Jej ciało zostało znalezione tego samego dnia w lesie 6 km od Mrowin. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci dziewczynki były rany kłute klatki piersiowej i szyi. 

W niedzielę 16 czerwca zatrzymany został podejrzany o zabójstwo Jakub A., związany z rodziną dziewczynki. Miał być zakochany w jej matce, a zbrodnię miał popełnić z zazdrości. Z ustaleń śledczych wynika, że planował ją od dłuższego czasu. Postawiono mu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz podżegania innej osoby do udziału w zbrodni. Mężczyzna przyznał się do obu zarzutów.

Więcej o:
Komentarze (90)
Mrowiny. Jednak doszło do próby samosądu. Mężczyzna rzucił na posesję koktajl Mołotowa
Zaloguj się
  • ceppisowski

    Oceniono 2 razy 2

    Rozumiecie pislamskie przyglupy dlaczego trzeba chronic dane podejrzanego przynajmniej do czasu wyroku?

  • feurig59

    Oceniono 2 razy 0

    Współczuć córeczce takiego tatusia, który "daje się ponieść emocjom" do tego stopnia.
    Na pewno jest przemoc, "klapsy" zonie i córeczce...
    A wszystko z troski i miłości katolickiej...

  • piotrt707

    Oceniono 4 razy 4

    Bandzior !!

  • krystoff2

    Oceniono 4 razy 0

    Czytam tylko tytułu artykułów na tym portalu no i komentarze. Czemu, bez względu na poruszony temat, wszystkie komentarze (te plusowane) są o kościele, katolach i Kaczyńskiem? To medycyna nazywa zespółem natręctw.

  • sprawazlewa

    Oceniono 6 razy -2

    "... wysnuł wniosek, że dotyczy to sprawy zabójstwa dziecka, co okazało się pomyłką." Na pewno pomyłką? Ja bym nie wykluczał tego tropu! Ludzie swoje wiedzą! Kulsony tylko to co im ludzie powiedzą!

  • norbertrabarbar

    Oceniono 11 razy 5

    Debil Walczący.

  • antykatol666

    Oceniono 6 razy 4

    Poso te ujadanie pod publiczkę dopóki nie został dany obywatel prawomocnie skazany nawe nazywanie go "bandytą" czy innymi epitetami jest karalne ludzie zastanówcie się co robicie . Będzie wyrok sądu wtedy możecie psy wieszać . Nie bronię tego indywiduom zasłużył na karę ale od tego jest SĄD i on zdecyduje kim i na co zasłużył ten osobnik

  • rita.1

    Oceniono 5 razy 5

    I tyle powinien dostać do odsiadki. Może pobyt w ulu ostudzi i ukoi jego emocje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX