Załoga ORP Lech z Gdyni wydobyła zwłoki płetwonurka ze statku Wilhelm Gustloff

Prokuratura w Lęborku informuje, że załoga ORP Lech z Gdynii wydobyła z wraku statku Wilhelm Gustloff zwłoki płetwonurka. Ciało zostało odnalezione 6 czerwca. Obecnie trwa ustalanie okoliczności śmierci.
Zobacz wideo

- Wydobyto ciało płetwonurka wraz ze sprzętem. Policyjną jednostką zwłoki transportowane są do Łeby, na miejsce, gdzie czeka prokurator, by dokonać oględzin ciała i sprzętu, który ma na sobie nurek - mówi PAP prokurator rejonowy w Lęborku Patryk Wegner. Zwłoki nurka z wraku Wilhelma Gustloffa trafią do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie przeprowadzone zostaną m.in. sekcja oraz badania DNA. Jak dodał prok. Wegner na wyniki badań śledczy mogą czekać kilka tygodni.

Zwłoki we wraku Wilhelma Gustloffa

Przypomnijmy, że zwłoki nurka znajdujące się we wraku niemieckiego statku Wilhelm Gustloff odnaleziono w czwartek 6 czerwca. Trafili na nie nurkowie z grupy Baltictech, którzy wykonywali dokumentację stanu zatopionej maszyny. Oszacowali, że leżały one pod wodą przez kilka lat.

Możliwe, że odnalezione ciało to szczątki Roberta Szlechta, który zaginął w lipcu 2012 roku. Mężczyzna miał nurkować ze znajomymi w okolicach wraku Wilhelm Gustloff. Kiedy zniknął pod wodą, towarzyszący mu nurkowie wezwali pomoc. Zostali przesłuchani przez policję, a ich komputery skonfiskowano, ale śledztwo zostało umorzone. Rodzina zaginionego twierdzi, że jego towarzysze składali sprzeczne zeznania. Jeżeli badania DNA potwierdzą tożsamość denata, koledzy zaginionego 44-latka mogą zostać oskarżeni o nieudzielenie mu pomocy lub nawet o nieumyślne spowodowanie śmierci.

Więcej o: