Niemowlę z Olecka - zgwałcone i zamordowane. Do rodziców wróciło z rodziny zastępczej, w sądzie kontrola

Rodzice 9-miesięcznej dziewczynki, którą znaleziono martwą, usłyszeli m.in. zarzut zabójstwa. Jak się okazuje, dziecko było im wcześniej odebrane, a po kilku miesiącach w rodzinie zastępczej trafiło ponownie do rodziców. W sądzie w związku ze sprawą zarządzono kontrolę, by ustalić, czy nie było uchybień.
Zobacz wideo

Pojawiają się nowe informacje na temat zabójstwa 9-miesięcznej dziewczynki z Olecka. Rodzice dziecka - 36-letnia Anna W. i jej partner Grzegorz W. - usłyszeli zarzut znęcania się nad niemowlęciem, zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a także wykorzystania seksualnego. 9-miesięczne dziecko było uderzone narzędziem m.in. w głowę i szyję, miało uszkodzone serce. Podejrzani mieli znęcać się nad dziewczynką od kwietnia do czerwca tego roku.

Obydwoje zostali aresztowani na trzy miesiące, za zarzucane im czyny grozi od 12 do dożywocia - opisywaliśmy na Gazeta.pl. Martwe dziecko znaleziono w ostatni piątek 

9-miesięczna dziewczynka była w rodzinie zastępczej. Potem wróciła do rodziców

Jak się okazuje, problemy w tej rodzinie były znane już innym organom. Sąd Rejonowy w Olecku zdecydował w ubiegłym roku, że od 25 listopada 2018 r. dziewczynka przebywała w zawodowej rodzinie zastępczej, a w 14 marca wróciła do rodziców, którym ograniczono władzę rodzicielską. Od tamtego momentu byli objęci stałym nadzorem kuratora.

Przez ostatnie miesiące kurator odwiedzał rodzinę, składał raporty z wywiadów. W jego relacjach nic nie wskazywało na to, że sytuacja dziecka się pogorszyła, a ostatnia taka wizyta - niezapowiedziana - odbyła się 7 czerwca.

Dlaczego jednak dziecko wróciło do rodziców i jakie były powody odebrania go matce i ojcu? Rzecznik Sądu Okręgowego w Suwałkach Marcin Walczuk mówi Gazeta.pl, że nie miało to związku z przemocą wobec dziecka, a "nieodpowiednim zachowaniem się matki".

Nie chce jednak doprecyzowywać, co zadecydowało w tej sprawie. Mówi tylko:

W przypadku ojca dziecka - jego osoba nie była powodem odebrania dziecka. Tak wynika z wywiadów.

Walczuk deklaruje też:

Nic nie wskazywało na to, że coś złego się dzieje. Wręcz przeciwnie, z tych wywiadów wynikało, że wszystko szło w dobrym kierunku, że rodzina się naprostowała, dziecko było zadbane. Nie było mowy o przemocy

Zabójstwo 9-miesięcznej dziewczynki. Będzie kontrola w sądzie

Sprawa 9-miesięcznej dziewczynki z Olecka nie pozostała też bez echa w Sądzie Okręgowym w Suwałkach, prezes sądu objął ją nadzorem.

Sprawa została objęta nadzorem prezesa, będzie lustracja. Sprawdzimy, czy nie było uchybień i zaniedbań. Będzie wewnętrzna lustracja, która obejmie m.in. kuratorów. Wizytator ds. rodzinnych zajmie się sprawą i oceni te wszystkie decyzje

- mówi sędzia Walczuk.

Więcej o: