Wiceminister sprawiedliwości żałuje, że nie można skazać Jakuba A. na bezwzględne dożywocie

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik żałuje, że Jakub A. podejrzany o morderstwo 10-letniej Kristiny nie zostanie osądzony i skazany na podstawie przepisów znowelizowanego Kodeksu karnego. W nowych przepisach będzie kara dożywocia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia z więzienia. Wójcik skrytykował też oświadczenia RPO ws. sposobu zatrzymania Jakuba A.
Zobacz wideo

Minister Michał Wójcik w Radiu ZET stwierdził, że "skala bestialstwa" morderstwa 10-letniej Kristyny z Mrowin poruszyła społeczeństwo i dlatego "prokurator będzie domagał się najdalej idącej sankcji". Wiceminister sprawiedliwości przyznał jednocześnie, że podejrzany Jakub A. nie będzie odpowiadał według zaostrzonych przepisów Kodeksu karnego, w którym za popełnione przestępstwo - o ile zostanie udowodnione przed sądem - groziłoby mu bezwzględne dożywocie bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie warunkowe. - Szkoda, szkoda - powtórzył Michał Wójcik.    

Wójcik: Potrzebna jest kara bezwzględnego dożywocia

- Jeśli zostanie udowodnione to przestępstwo z art. 148 par. 2, czyli morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, to wówczas będzie to kara dożywotniego pozbawienia wolności - ocenił Wójcik. - Dzisiaj, zgodnie z obecnymi przepisami, po 25 latach osoba może złożyć wniosek o warunkowe, przedterminowe zwolnienie - dodał wiceminister.

Według Wójcika zaostrzenie przepisów Kodeksu karnego miało obejmować właśnie tego typu przestępstwa, co zbrodnia w Mrowinach. - Jeśli nie ma kary śmierci, to musi być kara bardzo, bardzo dotkliwa; podobne sankcje są stosowane w innych krajach Unii Europejskiej, m.in. w Wielkiej Brytanii ponad 70 osób odbywa karę bezwzględnego dożywocia - przekonywał Wójcik.

Nowelizacja Kodeksu karnego czeka teraz na podpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Wiceminister: Dyskusja o zatrzymaniu jest "zupełnie nie na miejscu"

Wiceminister sprawiedliwości odniósł się również do oświadczenia rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara ws. sposobu zatrzymania podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny. Działający przy biurze rzecznika Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zarzucał służbom "poniżające traktowane" podejrzanego, użycie "nieproporcjonalnych środków", nieudzielenie mu należnej pomocy prawnej oraz dopuszczenie do publikacji jego zdjęć w internecie. 

Według Wójcika postępowanie policji było "uzasadnione potrzebami postępowania". - Na odzieży Jakuba A. mogły znajdować się ślady zbrodni - stwierdził minister, zauważając, że przy zatrzymaniu nie wolno zacierać śladów. - Policja i prokuratura wiedzą, co robią, te działania były absolutnie prawidłowe - przekonywał Wójcik.

Zdaniem wiceministra Wójcika w sposobie zatrzymania Jakuba A. nie było niczego nadzwyczajnego, a dyskusja medialna, którą wywołał rzecznik praw obywatelskich, jest "zupełnie nie na miejscu". - Najwyraźniej rzecznik praw obywatelskich nie wie, jak pozyskuje się dowody - stwierdził minister. Dodał, że nie obawia się, że Jakub A. zaskarży sposób zatrzymania do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Więcej o: