Zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Tłumy przed prokuraturą, budynek ochraniała policja

Dziesiątki osób zgromadziły się w niedzielę przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, gdzie przesłuchiwany był 22-letni mężczyzna podejrzewany o udział w zabójstwie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Jak podaje "Fakt", sprawca zadał dziewczynce ok. 50 ciosów nożem w szyję i klatkę piersiową.
Zobacz wideo

Policja zatrzymała w niedzielę 22-letniego mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo 10-latki z Mrowin na Dolnym Śląsku. Jak poinformował na konferencji prasowej rzecznik dolnośląskich funkcjonariuszy Krzysztof Zaporowski, to mężczyzna mieszkający poza powiatem świdnickim, w którym doszło do zbrodni. Poniedziałkowy "Super Express" podał na podstawie nieoficjalnych informacji, że zatrzymany jest mieszkańcem Wrocławia. 

10-letnia Kristina została porwana w czwartek około godziny 13:00, kiedy wracała do domu ze szkoły. Po kilku godzinach znaleziono jej ciało z licznymi obrażeniami. Jak podaje poniedziałkowy "Fakt", napastnik miał zadać dziewczynce ok. 50 ciosów nożem w szyję i klatkę piersiową. 

Mężczyzna podejrzewany o zabójstwo został w niedzielę przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, gdzie odbyło się przesłuchanie. Przed siedzibą prokuratury zgromadziły się tłumy osób. Niektórzy wznosili okrzyki. 

"Funkcjonariusze zabezpieczyli to miejsce, tak, by nie doszło do żadnych drastycznych scen, bo mieszkańcy są bardzo bojowo nastawieni" - relacjonowała w niedzielę reporterka TVP Info.

Telewizja TVN24 podała, że przed godziną 1 w nocy mężczyzna został wyprowadzony z budynku bocznym wyjściem. Na razie nie ma oficjalnych informacji, czy 22-latek usłyszał zarzuty. Nieoficjalnie donosi o tym "Super Express". 

Morderstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin

Do sprawy odniósł się także minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Okrutny mord na 10-letniej Kristinie z Dolnego Śląska nie ujdzie płazem. Jeśli dotychczasowe ustalenia się potwierdzą i zebrane dowody zostaną w śledztwie zweryfikowane, to sprawca trafi przed sąd, a kierowana przeze mnie prokuratura dołoży wszelkich starań, by otrzymał jak najsurowszą karę. Wierzę, że nastąpi to możliwie szybko

- czytamy w oświadczeniu ministra.

Więcej o: