Abp Scicluna spotkał się z episkopatem. Ofiara księdza pedofila: Jego zapewnienia są śmieszne

- Mam nadzieję, że ten bezpośredni kontakt będzie kolejnym etapem w rozwiązywaniu tej sytuacji - powiedziała w Polsat News Joanna Scheuring-Wielgus. Posłanka stwierdziła, że konferencja abp Charles'a Scicluny była rozczarowująca, ale po niej dostała bezpośredni kontakt do niego.
Zobacz wideo

Arcybiskup Charles Scicluna przyjechał do Polski i spotkał się z najwyższymi hierarchami polskiego Kościoła. - Jestem człowiekiem nadziei, przyjechałem do polskich biskupów, zrobiłem, co do mnie należało i mam wielką nadzieję, że także polscy biskupi zrobią to, co trzeba - mówił na konferencji. 

Ze słów i efektów wizyty duchownego, nazywanego "postrachem księży pedofilów", nie są zadowoleni przedstawiciele Fundacji "Nie lękajcie się", która pomaga ofiarom duchownych. Marek Chmielewczyk, który był wykorzystywany przez księdza i mówił o tym w filmie braci Sekielskich, skrytykował słowa arcybiskupa m.in. o tym, że nie czytał on raportu fundacji nt. pedofilii w Kościele i jej ukrywania przez hierarchów - podaje polsatnews.pl. - Zapewnienie, które abp Scicluna przedstawił, jest dla mnie śmieszne - powiedział.

Współautorka raportu fundacji Agata Diduszko-Zyglewska nazwała wypowiedź "oburzającą". Jej zdaniem stwierdzenie duchownego, że przyjazd był zaplanowany od dawna sugeruje, że "wszystko,co się wydarzyło", czyli raport, film "Tylko nie mów nikomu" czy stworzenie mapy pedofilii w Kościele "w ogóle nie wpłynęły na plany pana arcybiskupa". Była oburzona także tym, że Scicluna nie czytał raportu, który fundacja przekazała papieżowi Franciszkowi.

 Scheuring-Wielgus: Dostałam prywatny adres do arcybiskupa Scicluny

W programie "Wydarzenia i Opinie" na antenie Polsat News konferencję komentowała posłanka  Joanna Scheuring-Wielgus, która należy do rady fundacji. Powiedziała, że organizacja starała się poprosić arcybiskupa o spotkanie przy okazji wizyty w Polsce, ale nie dostała odpowiedzi. - Więc po prostu wsiedliśmy w samochód i przyjechaliśmy do Wałbrzycha. I byliśmy rozczarowani tym, co usłyszeliśmy - powiedziała. Jak relacjonowała, na konferencji Scicluna zapewnił, że "nigdy nie odmawia spotkań", ale nie porozmawiał z będącym na miejscu Chmielewczykiem.

Jednak - powiedziała posłanka - tuż przed rozmową w Polsacie "stała się rzecz bardzo pozytywna". - Dostałam prywatny adres do arcybiskupa Scicluny z prośbą od arcybiskupa, żeby wysłać wszystkie informacje, które Fundacja "Nie lękajcie się" chce mu przekazać, żeby mógł się z tym zapoznać - stwierdziła. 

- Mam nadzieję, że ten bezpośredni kontakt będzie kolejnym etapem w rozwiązywaniu tej sytuacji, która jest w Polsce. Nikt z nas się nie łudził, że dziś nagle odbędą się dymisje.Patrząc na to, co działo się w Chile, to był proces, który trwał. 

- Wierzę głęboko, że nawet jeśli nic się nie zmieni w tym roku, to kolejne lata pokażą, że to, co się zaczęło kilka lat temu, to co pokazaliśmy jako fundacja, co pokazali bracia Sekielscy, to są te małe kamyczki, które doprowadzą do oczyszczenia polskiego Kościoła, odzyskania godności ofiar i zadośćuczynienia

- powiedziała.

 - Jeżeli nie będzie w Polsce nacisku społecznego, jeżeli Polki i Polacy nie będą protestować w sprzeciwie wobec lenistwa biskupów, którzy tak naprawdę jeszcze nic konkretnego nie zrobili w sprawie przestępstw pedofilii, to proces oczyszczania Kościoła potrwa jeszcze długie lata - powiedziała. Później wyjaśniła, że mówi o "lenistwie", ponieważ "polscy biskupi tak naprawdę cały czas lekceważą to, co się w Polsce dzieje, a mówię np. o filmie braci Sekielskich, który tak naprawdę jest zawiadomieniem do prokuratury".

Abp Scicluna przyjechał na zaproszenie episkopatu

Arcybiskup Malty Charles Scicluna, sekretarz pomocniczy watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, wziął udział w zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Wałbrzychu. Poprowadzi on dzień studyjny i podzieli się swoim doświadczeniem na temat ochrony dzieci i młodzieży przed wykorzystywaniem seksualnym przez duchownych.

Maltański hierarcha powiedział na konferencji prasowej, że wierni na poziomie parafii i diecezji powinni wiedzieć, do kogo się zwrócić w sprawie ewentualnych nadużyć. Dotyczy to także przypadków ukrywania pedofilii.

Arcybiskup Scicluna podkreślił, że nie przyjechał do Polski ze specjalną misją papieża Franciszka, ale został zaproszony przez Episkopat Polski już kilka miesięcy temu. Dodał, że nie zna planów papieża co do ewentualnych decyzji dotyczących Polski.

Więcej o: