Patryk Vega kręci film o polityce. "Namawiano mnie do przesunięcia premiery na po wyborach"

W czwartek pojawiły się pierwsze informacje na temat nowego filmu Patryka Vegi, którego tytuł to "Polityka". Chociaż szczegóły produkcji są pilnie strzeżone, to produkcja zaczęła już budzić emocje wśród polskich polityków.
Zobacz wideo

Dotychczas nowe przedsięwzięcie Patryka Vegi utrzymywane było w absolutnej tajemnicy. "Ze względów bezpieczeństwa" film kręcony był pod całkowicie innym tytułem, a na współpracowników nałożono zakaz udzielania informacji na temat produkcji. Członkowie ekipy produkcyjnej musieli nawet podpisać dokumenty, w których zobligowani zostali do przestrzegania tajemnicy na temat treści filmu.

Nowy film Patryka Vegi. "Polityka" może "ustawić" wyniki jesiennych wyborów?

Środki ostrożności były podobne do tych zastosowanych przez scenarzystów ostatniego sezonu "Gry o tron". Niektórzy aktorzy otrzymywali tylko fragmenty scenariusza, w epizodach, w których występowali. Wszyscy mieli zakaz robienia zdjęć na planie, nie mogli też rozmawiać na temat produkcji z nikim, kto nie był z nią związany. Patryk Vega obawiał się, że wyciek scenariusza może zablokować dalsze prace nad projektem.

Reżyser obecnie pracuje w Tokio nad montażem filmu. Wyjazd do Azji związany był z ryzykiem, że w Polsce coś mogłoby zakłócić jego premierę. W rozmowie z Onetem Patryk Vega przyznał - Komunikowano mi wprost, że ten film uderzy w określone frakcje polityczne i może mieć wpływ na wynik wyborów, dlatego namawiano mnie do przesunięcia premiery na po wyborach i składano różne intratne propozycje.

Patryk Vega wyjaśnił także, dlaczego zajął się tematyką, której do tej pory unikał w swoich filmach. - W moim filmie chcę pokazać polityków takimi, jakimi naprawdę są. Na co dzień widzimy pewną fasadę, obserwujemy to, co oni kreują na potrzeby mediów. W moim filmie widzowie będą mogli zobaczyć, jak zachowują się politycy, kiedy kamery są wyłączone - przekonuje. Film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami ma trafić do kin 6 września.

Chociaż do tej pory nie pojawiły się żadne materiały promujące film, to produkcja ta zaczęła budzić już emocje wśród polityków. Przykładem może być posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która zarzuca reżyserowi, że film ma "ustawić" wynik w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Więcej o: