Komentarze (465)
Warszawa. Studentowi WAT kazano biegać w upale. Zapadł w śpiączkę podczas zaliczenia i nie przeżył
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • cracken001

    Oceniono 13 razy -3

    NIE ma Takiego dystansu z pelnym wyposazeniem.Najwyzej 5 km.To byl marszobieg.

  • klucha11

    Oceniono 19 razy -3

    10 kilometrów w upale to znów nie aż taki wielki wyczyn
    Może się po prostu nie nadawał?

  • madznun

    Oceniono 5 razy -3

    "...podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci."?

  • o.666

    Oceniono 4 razy -2

    zmarl mlody partiota, zabila go wlasna ojczyzna...

  • vomiting_frog

    Oceniono 6 razy -2

    Raczej należało by spojrzeć w wyniki badań tego pana i tam szukać przyczyn. Zdrowy chłop i to po trzech latach uczelni wojskowej nie umiera od biegania, może zemdleć ale umrzeć nie powinien tam już na wejściu są testy sprawnościowe. Znajomy wysportowany gościu który grał nawet w jakimś klubie tak zszedł bo się nagle okazało że miał tętniaka aorty mimo szeregu badań niewykrytego.
    Raczej nie pierwszy raz ktoś tam komuś kazał biegać w upale. Kiedyś w pewnym technikum był pewien wf ista u którego ci co mieli jakieś tyły z WF mieli w razie czego na koniec "zaliczenie" polegało na bieganiu od rana do porzygania albo omdlenia.

  • awaro36

    Oceniono 2 razy -2

    jak to sie mowi w wojsku byl cienki to wymiekl

  • zigzaur

    Oceniono 16 razy -2

    W lutym 1915 w bitwie pod Brzezinami niemiecka rezerwowa dywizja złożona z 40-latków przeszła forsownym marszem 40 km w temperaturze -20 jednocześnie konwojując jeńców. W ten sposób zamknęła armię Rennenkampfa w kotle. Zwycięstwo było tak duże, że za Adolfa Łódź nazwano Litzmannstadt na cześć niemieckiego dowódcy.
    Podczas wojen w Afryce europejscy żołnierze walczyli także na piechotę. Najbardziej brawurowy był dowódca niemieckich sił w dzisiejszej Tanzanii, pułkownik Paul von Lettow-Vorbeck. Przez całą wojnę wywijał się Anglikom, wkraczając na obszary dzisiejszej Zambii czy Mozambiku. Skapitulował później niż niemiecka armia we Francji.

    Dawniej ludzie byli widocznie zdrowsi i silniejsi. Choć nie było preparatów witaminowych, suplementów diety, napojów energetycznych/izotonicznych ani nawet cudownych batonów Lewandowskiej.

  • ewikb1958

    Oceniono 14 razy -2

    A gdybyśmy byli w stanie wojny, to czy żołnierze czekali by na chłodniejsze dni do wykonania akcji, a omijali upały???..."Nie wykonam rozkazu, bo jest za gorąco!"...Moim skromnym zdaniem, wydający rozkaz do zaliczenia biegu, nie powinien być pociągnięty do odpowiedzialności...To był zdrowy żołnierz, bo przecież na taką uczelnię nie przyjmują chorych, i nie pierwszy raz brał udział w takim biegu, jak piszą w artykule...Po prostu nieszczęśliwy wypadek, zdarzenie...Ale to jest tylko moje skromne zdanie.

  • veni.vici

    Oceniono 16 razy -2

    hehe... nasz żołnierz miał biegać w upale? i mu zaszkodziło?! więc nic dziwnego, że musimy sprowadzać cudzoziemców do obrony granic... co to się wyprawia na tym świecie...

  • manstain21

    Oceniono 14 razy -2

    Szkoda chlopaka ale w czasie wojny wrog nie bedzie sie patrzyl czy jest goraco czy nie ani jakiej plci jest zolnierz.

  • rafal19742

    Oceniono 3 razy -1

    Tak @fuck&ba zaliczył wojsko. Marynarka wysokogórska.

  • a.k.traper

    Oceniono 13 razy -1

    Nie biegaj, nie pływaj, pij wódę i pal faje, będziesz mocny jak parowóz.

  • wino0000006

    Oceniono 17 razy -1

    Wojna nie wybiera pogody ani miejsca. Ciekawe, że inni sobie jakoś radzą w takie upały.

  • a.k.traper

    Oceniono 13 razy -1

    Czym się różni marszobieg czy bieg w wojsku od biegających ludzi czy jeżdżących na rowerach, chyba tym, że w cywilu robią to codziennie co za mojej służby w wojsku też tak było, mieliśmy jednak mundur, buty żołnierskie, broń, maskę i kombinezon OP1 oraz LPBS (Lekki Polowy Berecik Stalowy)

  • a.k.traper

    Oceniono 9 razy -1

    Jeżeli człowiek młody nie jest zdolny do takiego wysiłku to kiedy? Wspominając "wojskowe wczasy" to wielokrotnie podobne temperatury bywały i tylko raz gdy kwatermistrz pułku zemdlał o 8 rano na apelu szliśmy na zajęcia tylko z bronią i maską p/gaz, w pozostałe normalnie łącznie z kombinezonem chemicznym. Cyba podchorąży unikał wysiłków sportowych, bo my biegaliśmy codziennie, szczególnie na poligonie. Prawie codzienni mijam młodych ludzi pobierających nauki w AON czy ASW teraz, połowa z nich padłaby podczas ucieczki w terenie.

  • zawsze_edek

    Oceniono 3 razy -1

    "nieumyślnego"? przecież mieli rozkaz biec! to chyba umyślnego i premedytacja!?

  • bahmat

    Oceniono 11 razy -1

    takiej sku...elowi - dowódcy powinno sie wymierzyć 600 batów.

  • topel

    Oceniono 19 razy -1

    Proponuję do wszystkich potencjalnych przeciwników rozesłać taki komunikat: "W dniach 11-14.06.2019 r. wojna zostaje wstrzymana z uwagi na wysokie temperatury - wojsko polskie nie jest na to przygotowane i za bardzo by się pociło"

  • Bernard Żylik

    Oceniono 13 razy -1

    Zawsze uważałem , że wojsko i policja to określony stan psychiczny osobnika .Dla mnie to trzeba być ostatnim bezmozgowcem żeby wybrać taki zawód.

  • adamick

    Oceniono 15 razy -1

    Tragedia..
    Wyrazy współczucie dla całej rodziny.
    Trudno obwiniać dowódcę, gdyż takie biegi to standard w wojsku.
    Prawdopodobnie problem był w stanie zdrowia tego żołnierza. Ale nie krytykujmy i nie oceniajmy pochopnie. To wielki dramat.
    Spoczywaj w pokoju żołnierzu (*)

  • felicjan.dulski

    Oceniono 25 razy -1

    Dlaczego w ogóle został studentem tego typu uczelni?
    Kiedyś przechodziło się solidne badania lekarskie.
    Stwierdzenie żylaków na jądrach dyskwalifikowało.
    Dlaczego, nie wiem ale kolega starający się w latach 70tych o dostanie się do szkoły oficerskiej został odrzucony z tego powodu.
    Teraz sobie chwali.

  • kkorzempa

    0

    Skoro z grupy 20 zawodowych żołnierzy, dwudziestolatków, trzech zemdlało podczas próby przebiegnięcia 10 km i zostało nieprzytomnych odwiezionych do szpitala to albo nie byli do takiej próby dostatecznie przygotowani (wytrenowani) albo nie byli należycie zbadani i mieli jakieś problemy zdrowotne. Albo ewentualnie chcieli sobie pomóc w zaliczeniu efedryną, kofeiną lub innym świństwem (to też trzeba umieć zrobić)? Tego nie wiemy. Ale przede wszystkim do takiej próby trzeba być przygotowanym bo inaczej można umrzeć. Nie wiem czy jest w tym jakaś wina instruktora WF? No co to za zarzut, że kazał biegać młodym, (teoretycznie) zdrowym chłopakom w upale?

  • ratlerek.hitlerek

    Oceniono 2 razy 0

    No przykra sprawa, jak z każdym takim wypadkiem, ale... trzeba sobie uzmysłowić, że na froncie nie ma klimatyzacji ani nie nosi się parasolek przeciwsłonecznych. Po prostu nie dał rady i tyle. Służba w wojsku nie jest dla każdego. W Legii Cudzoziemskiej była reguła "maszeruj albo giń". Dawno temu austro-węgierski feldmarszałek Konrad von Hötzendorf powiedział: "Die Soldaten müssen sowieso krepieren" i nikt się nie oburzał.

  • realistas

    Oceniono 2 razy 0

    Ten, który kazał w taki upał biegać powinien ponieść odpowiedzialność karną. Takich ludzi należy usuwać z wojska.

  • fitt

    Oceniono 2 razy 0

    Suchajcie dziennikarzyny, prokuratorzyny;
    winnym jest komisja rekrutacyjna do WAT
    mało kto o tym wie, że WF w szkołach wojskowych jest na najwyższym poziomie i jak w żadnym zakładzie pracy w jednostkach wojskowych dla zainteresowanych.

  • miras1953

    Oceniono 4 razy 0

    ja w 1978 roku na SOR w Toruniu też biegłem ale to było w grudniu -10C. Miałem dosyć to krzyknąłem do bażanta z Elbląga co pilnował, że niech mnie zastrzeli ale ja dalej nie biegnę. Ciul zakapował mnie do dcy baterii Wróblewskiego i politruka Szkamruka. Między innymi również za to wysłali mnie na zesłanie do Kostrzyna n/O. Głupie ciule nie zobaczyli, że ja pochodzę z Zielonej Góry a nie z p. Poznania.

  • ds73

    Oceniono 8 razy 0

    Przecież całe wojsko biega w upale - egzamin z wf i tak trzymać

  • facio60

    Oceniono 12 razy 0

    Jestem przekonany, że większość mądrali forumowych wojsko zna z filmów i internetu, względnie opowieści swoich rodziców, o ile ci sami nie wymigali się ze służby wojskowej.
    Wojsko to specyficzna formacja. Ludzie tam służący mają skłonność do służalczości (w końcu muszą wykonywać rozkazy) pomieszaną z sadyzmem ze względu na konieczność odreagowania na słabszym=podwładnym. Sprawność wojskowych to mit i dotyczy w zasadzie tylko wojsk specjalnych. Cała reszta niczym nie różni się od normalnego cywila pod względem sprawności fizycznej. Pamiętam międzyuczelniane zawody w trójboju siłowym w rgionie mazowieckim. Jak strtował ktoś z WAT czy WOSWŁ (wojskowa szkoła łączności), to było niemal pewne, że to kandydaci do ostatnich miejsc. Sam, odbywając obowiązkową służbę wojskową po studiach, gdy chciałem z kolegą w czasie wolnym pójść poćwiczyć na tuż położoną siłownię, usłyszałem ŻE NIE WOLNO. Jedyne co było wolno to biegać, za karę to nawet od razu po obiedzie, co było kretynizmem do kwadratu. Po upadku komuny za wiele się tam nie zmieniło. Pamiętam tylko, że oficerowie, którzy wcześniej tępili żołnierzy udających się na przepustkę do kościoła, sami zasiadali w pierwszych ławach kościelnych i brali komunię po zmianie ustroju. Ostatnio wydawało mi się, że może idzie ku dobremu, ale jak zobaczyłem że na ćwiczenia wzywają ludzi grubo po 50 a młode byki, które wcześniej nigdzie nie służyli, lub pozałatwiali sobie zwolnienia, siedzą sobie w błogim spokoju, to stwierdziłem, że WKU chyba zapatrzyły się na Niemcy z końcówki roku 1944 i 1945 gdy powoływano właśnie mężczyzn w wieku 60 i więcej.

  • orzelek2004

    Oceniono 14 razy 0

    Nie wmawiajcie , że to zawinił dowódca albo pogoda. Ja biegałem na 3 km i na 5 km a nawet był coroczny bieg w Zegrzu na 17 km. Nikt nie patrzył na pogodę. Był zaplanowany bieg i wcześniej mądry dowódca zaplanował treningi popołudniowe . Ale to było LWP a Nie patriotyczne WP bez odpowiedniego przygotowania przed dużym wysiłkiem.

  • adaroxu

    Oceniono 1 raz 1

    Wojskowego sprawdza wojskowy … yyyy … na tysiąc procent winnym okaże się … sam zmarły :/

  • xxl_100

    Oceniono 1 raz 1

    ONI MUSIELI BIEGAĆ NA ZALICZENIE, a nie w ramach ćwiczeń !!!
    Sadysta trener, kazał to robić o 12 w południe, zamiast np. o 7 rano lub wieczorem.

  • kapus0001

    Oceniono 11 razy 1

    Student VAT to przyszły oficer . Aby nim zostać, musi wykazać się sprawnoscia i odpornością w każdych warunkach. Ale trzeba też nadmienić, że wojsko zawodowe nie jest dla każdego. Jest przede wszystkim, dla zdrowych i silnych a przydatnosć pod tym wzgledem ocenia komisja lekarska. i raczej tutaj należy szukać przyczyn tego wypadku

  • felicjan.dulski

    Oceniono 7 razy 1

    Znanym absolwentem WAT, kierunku cybernetyka jest
    Jacek Cygan.
    Ten właśnie Jacek Cygan.

  • cmochall

    Oceniono 5 razy 1

    WAT jednego czego nie uczy to zdrowego rozsadku.

  • zigzaur

    Oceniono 7 razy 1

    W roku 1943 Heinrich Himmler wprowadził odznakę sprawności fizycznej "Germanische Leistungsrune", na którą trzeba było zdać egzamin. Marsz 30 km w terenie z przeszkodami (a pod tym rozumiano także góry i bagna) musiał być zaliczony w 9,5 godziny.
    Inne wymagania:
    bieg na 400 m w 72 sekundy
    skok w dal na 4 metry
    rzut granatem na 35 m
    przepłynięcie 300 m w 12 minut
    10 strzałów z karabinu bez podpórki na 40 m - 40 punktów
    Do tego inne umiejętności jak zamaskowanie się, sporządzenie szkicu terenu, ocena odległości obiektu, złożenie meldunku z rozpoznania terenu, napisanie wypracowania na zadany ideologiczny temat.

    Ciekawe, jakie wyniki uzyskaliby dzisiejsi poborowi? Dawniej rekruci byli słabsi i mniejsi. Do SS Leibstandarte przyjmowano z warunkiem minimum 173 cm wzrostu. Dziś ktoś o takim wzroście uchodzi raczej za kurdupla. Drugim warunkiem były zęby w nienagannym stanie.

  • an1005

    Oceniono 7 razy 1

    >>Chodzi o podejrzenie nieumyślnego....<
    nieumyślnego u tych wojskowych sadystów??

  • acide94

    Oceniono 7 razy 1

    Prawo Darwina w edukacji - chcesz mieć studia, musisz przeżyć.

  • yuo7leo9

    Oceniono 9 razy 1

    Tani sposób na rozbrojenie Polaków: mianować kretynów, którzy swoimi rozkazami doprowadzają żołnierzy do samobójstwa. Jak pod Smoleńskiem. Zaiste, armia kamikadze!

  • amete

    Oceniono 11 razy 1

    Głupi dowódca powinien nie wyjść z pierdla. Może innym rozumu przybędzie?

  • manren

    Oceniono 13 razy 1

    Gdy ktoś chce zostać żołnierzem, to musi być gotowy do oddania życia za naszą umiłowaną udręczoną ojczyznę niezależnie od tego, czy jest ciepło czy zimno. Chwała bohaterom!

  • stefan4

    Oceniono 7 razy 1

    Bieganie jest przyjemne, jeśli czynione dobrowolnie i z umiarem. Ale jeśli jacyś szweje NAKAZUJĄ młodym tępakom (bo mniej tępi do wojska nie wstępują) biegać powyżej tej przyjemności, to tak, jakby kazali im jeść więcej niż ich organizmy mogą wytrzymać. Można człowieka zabiegać na śmierć, tak jak można go zakarmić na śmierć. Mimo, że zarówno bieganie jak jedzenie jest w zasadzie przyjemne.

    Alw w wojsku tego nie zrozumieją, dlatego trzeba młodzież chronić przed wojskiem, szczególnie tą mniej bystrą.

  • jokanda102

    Oceniono 9 razy 1

    Po co tak meczyc zolnierzy??? Jaki jest w tym sens??? Czy to przeklada sie na polepszenie ogolnej kondycji i wytrzymalosci oragnizmu? Oczywiscie, ze nie. To tylko idiotyczny pomysl jakiegos tepego idioty, ktory jest dowodca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX