Maciej Wroński o tragicznym wypadku na A6: Kierowcy chcą nadrobić na autostradach stracony czas

- Kierowcy są bardzo rygorystycznie rozliczani z czasu prowadzenia pojazdu, a naruszenia tego czasu powodują sankcje. Bardzo często jest tak, że kierowca chce nadrobić na autostradzie stracony czas - mówił Maciej Wroński. Prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka skomentował w Gazeta.pl tragiczny wypadek na A6, w którym zginęło sześć osób, w tym troje dzieci.
Zobacz wideo

Maciej Wroński, prezes Związku pracodawców Transport i Logistyka Polska, w przedpołudniowej rozmowie w Gazeta.pl skomentował tragiczny wypadek na A6, do którego doszło w ostatnią niedzielę. W karambolu spowodowanym przez ciężarówkę zginęło tam 6 osób, w tym troje dzieci. Policja na trzy miesiące aresztowała kierowcę ciężarówki. Grozi mu 12 lat więzienia za spowodowanie katastrofy w ruchu drogowym, a według doniesień Głównego inspektora Ruchu Drogowego pojazd prawdopodobnie nie powinien znajdować się na drodze (były Zielone Świątki).

Mogę zrozumieć wysoka karę, bo kara ma też działać odstraszająco. Natomiast nie rozumiem takiego medialnego sądu nad tym kierowcą. Biegli nie są sądem, od ustalenia fatów jest sąd, a nie biegli. Dla mnie instytucja aresztu jest nadużywana. Jest uzasadniony, która istnieje na przykład próba matactwa, zmuszenia świadków do zmiany zeznań

- powiedział Wroński. Jak dodał, na autostradach "kierowcy są bardzo rygorystycznie rozliczani z czasu prowadzenia pojazdu, a naruszenia tego czasu powodują sankcje".

Bardzo często jest tak, że ten kierowca chce nadrobić na autostradzie stracony czas

- mówił, dodając, że organy inspekcji transportu drogowego powinny podejść do egzekwowania przepisów bardziej zdroworozsądkowo.