Wypadek pod Szczecinem na A6. Wśród ofiar śmiertelnych troje dzieci z mamą i babcią

Trwa wyjaśnianie okoliczności przyczyn niedzielnego wypadku na autostradzie A6 pod Szczecinem. W wyniku kolizji TIR-a i 6 samochodów osobowych doszło do pożaru - zginęło 6 osób. Jak podaje reporter TOK FM Sebastian Wierciak, wśród ofiar śmiertelnych jest troje dzieci wraz z mamą i babcią ze Stargardu.
Zobacz wideo

Do zdarzenia doszło w niedzielę ok. godz. 13 na autostradzie A6 pod Szczecinem, przed węzłem Dąbie na jezdni w kierunku Goleniowa. W wyniku kolizji TIR-a i 6 samochodów osobowych doszło do pożaru - zginęło 6 osób.

Jak podaje TOK FM, wśród ofiar jest troje dzieci z mamą i babcią. "Dwoje chodziło do podstawówki, jedno w wieku przedszkolnym. Ojciec objęty opieką psychologiczną, podobnie jak dzieci z podstawówki, które straciły kolegów" - informuje reporter Sebastian Wierciak.

W karambolu zginął także kierowca innego z aut. Kilkanaście osób zostało rannych, łącznie w karambolu uczestniczyły 22 osoby.

Wcześniejsze medialne doniesienia informowały o tym, że wraz z trójką dzieci zginęli ich rodzice.

Wypadek pod Szczecinem

Policja zatrzymała 35-letniego mężczyznę, który kierował ciężarówką uczestniczącą w karambolu. Ewelina Sierzchuła ze szczecińskiej policji powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że wstępnie zapadła decyzja o treści zarzutu. Dotyczy on spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.

Śledczy mają ustalić, jak doszło do wypadku. Policja podała wstępnie, że samochód ciężarowy uderzył w auto przed nim. - Siła uderzenia spowodowała, że pojazdy kolejno uderzały w auta poprzedzające - tłumaczyła w TVN24 Mirosława Rudzińska z KWP w Szczecinie. Policja ma kilka hipotez, m.in. dotyczącą tego, że do karambolu przyczyniła się nadmierna prędkość.

Więcej o: