Rafał Ziemkiewicz pisał o "strzelaniu" do LGBT, do ideolo. Interia nie chce już jego felietonów

Na portalu Interia pojawił się felieton Rafała Ziemkiewicza "Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi". Publicysta, parafrazując Józefa Mackiewicza, pisał w nim, że "do LGBT trzeba strzelać". Portal usunął felieton i zdecydował o zakończeniu współpracy z Ziemkiewiczem. Sam autor przeprosił, ale w komentarzu na Twitterze napisał o "wojnie z tęczowymi faszystami".
Zobacz wideo

"Grupa Interia wyraża głębokie ubolewanie w związku z dzisiejszym felietonem pana Rafała A. Ziemkiewicza 'Murem za Klepacką, czyli przeciwko Nowemu Zamordyzmowi', opublikowanym w dziale Opinie na portalu Interia.pl" - pisze w oświadczeniu Krzysztof Fijałek, redaktor naczelny Interii. Dalej Fijałek zapewnia, że zespół Interii popiera i opowiada się za wolnością słowa, "nie wtedy jednak, kiedy na naszej platformie ukazują się treści nawołujące, choć tylko w przenośni, do przemocy". Jak czytamy w stanowisku, Interia "w trybie natychmiastowym" postanowiła usunąć felieton Ziemkiewicza i "zrezygnować z użyczania mu miejsca na przyszłe felietony w dziale Opinie".

Interia kończy współpracę z Ziemkiewiczem. Powodem agresywny felieton

O czym pisał Ziemkiewicz? Sam tytuł już wiele mówi. Publicysta bronił przede wszystkim sportsmenki Zofii Klepackiej, która słynie z homofobicznego języka. Ziemkiewicz wziął też na celownik "seks-edukatorów". "Bo ochrona dzieci przed seks-edukatorami z organizacji LGBT to nie polityka, ani tym bardziej „nietolerancja” czy „nienawiść” - to właśnie zdrowy rozsądek" - wywodził publicysta. Standardy WHO, na które powołują się edukatorzy seksualni Ziemkiewicz nazwał "autorskim manifestem jakiegoś podejrzanego gremium, którego WHO nigdy nie autoryzowała" oraz "typową propagandową ściemą". 

"Do LGBT trzeba strzelać. Nie w sensie dosłownym, oczywiście"

Krytyka na Ziemkiewicza spadła jednak za jego parafrazę słów Józefa Mackiewicza. "(...) chcę powiedzieć mocno i wyraźnie: do LGBT trzeba strzelać! Nie w sensie dosłownym, oczywiście - trzeba z nim walczyć, trzeba wiedzieć, że nie są to ludzie dobrej woli, ale nowi bolszewicy, nowi naziści, którzy chcą nas zniszczyć w imię swojego obłędnego ideolo. Podkreślam - mówię o „strzelaniu” do LGBT, do ideolo, nie do homoseksualistów" - mogliśmy przeczytać w felietonie. 

Wraz ze stanowiskiem władz Interii, na portalu pojawiło się oświadczenie Ziemkiewicza. "W dzisiejszym tekście użyłem cytatu z Józefa Mackiewicza: "do komunistów trzeba strzelać" i choć o "strzelaniu" do LGBT napisałem w cudzysłowie, pojawiła się obawa, iż cytat ten - zwłaszcza wpuszczony w medialny "głuchy telefon", pomijający odautorskie zastrzeżenia - może zostać odebrany w sposób dosłowny, z najgorszymi skutkami, za co, z oczywistych względów, redakcja nie chce ponosić odpowiedzialności" - tłumaczy autor. Dalej publicysta stwierdza, że choć "odbieranie słów wielkiego pisarza wydaje mi się absurdem" ostatecznie zgadza się, że "doświadczenia takie, jak zbrodnie dokonane przez szaleńców na śp. Marku Rosiaku czy śp. Pawle Adamowiczu, każą dmuchać na zimne".

Ziemkiewicz przeprasza i pisze o "tęczowych faszystach"

"Dlatego przepraszam za użycie cytatu, który wyrwany z historycznego kontekstu może być odbierany jako wezwanie do stosowania fizycznej przemocy - od czego, zapewniam, jestem jak najdalszy" - kończy autor. W mniej ugodowym tonie utrzymany jest wpis Ziemkiewicza na Twitterze. Komentując zakończenie przez Interię współpracy, publicysta napisał: "Tęczowi faszyści wygrali potyczkę, ale nie wątpię, że wojny z normalnymi Polakami nie wygrają".

Zobacz wideo
Więcej o: