Poznań: Nie żyje 8-letni chłopiec, który wpadł pod tramwaj

W środę przed godziną 20 doszło do wypadku na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Dmowskiego w Poznaniu. 8-letnie dziecko wpadło pod jadący tramwaj. Niestety chłopca nie udało się uratować.
Zobacz wideo

Jak podaje "Głos Wielkopolski" do zdarzenia doszło wieczorem na poznańskim Łazarzu. Chłopiec wpadł pod tramwaj numer 1 jadący na trasie w kierunku Starołęki.

8-latek wpadł pod tramwaj w Poznaniu. Mimo reanimacji chłopiec nie przeżył

Niestety mimo długiej reanimacji chłopca nie udało się uratować. Według wstępnych ustaleń policji i zeznań świadków 8-latek przebiegał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Dokładne okoliczności wypadku bada teraz policja pod nadzorem prokuratora.

Iwona Gajdzińska z MPK w Poznaniu w rozmowie z "Super Expressem" wyznała - Motornicza, która prowadziła tramwaj doznała szoku. Wszyscy jesteśmy ogromnie poruszeni tą tragedią. Tramwaje przejeżdżające przez to skrzyżowanie, czyli linie 1, 7 i 11, kursowały objazdami. Obecnie nie ma już żadnych utrudnień w okolicy miejsca wypadku.  

Więcej o:
Komentarze (65)
Poznań: Nie żyje 8-letni chłopiec, który wpadł pod tramwaj
Zaloguj się
  • sarton

    Oceniono 39 razy 29

    jak widzę rodzica przechodzącego z dzieckiem na czerwonym świetle to mam ochotę podejść i przy... ok... rozumiem dorosły, mały ruch , czasami bezsensu jest oczekiwanie .. ale dziecko .... dziecko jest wiecznie rozproszone, myśli o stu sprawach jednocześnie ... powinno mieć ten nawyk że czekamy na zielone.

  • staefun

    Oceniono 19 razy 15

    Jak jestem z dziećmi to zawsze czekam na zielone (chociaż mnie czasami koorwica bierze przy czekaniu kilka minut na jakimś durnym prawoskręcie, przez który przez te minuty przejeżdża jeden samochód). Jak jestem sam - czekam lub nie czekam...

  • ptakomysz

    Oceniono 6 razy 4

    8 lat i juź słuchawki na uszach?

  • dmbdmb

    Oceniono 6 razy 4

    Czy przestaniecie kiedyś pisać bez sensu:
    "Niestety mimo długiej reanimacji ... nie udało się uratować."
    A wg jakiego mechanizmu długotrwała reanimacja miała pomóc? Dziecko miało obrażenia wewnętrzne (jak większość ofiar wypadków, które są w ciężkim lub agonalnym stanie), krwotok wewnętrzny. Uciskanie klatki piersiowej, nawet jeśli jest prowadzone skuteczne oddychanie sztuczne nic nie pomoże, bo nie usuwa skutków urazu. Chory jeśli ma jakieś szanse to tylko jeśli szybko znajdzie się w szpitalu.
    Reanimacja to nie czary-mary.

  • kac

    Oceniono 10 razy 4

    przebiegał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle....
    Ludzie uczcie dzieci, pilnujcie się sami, dawajcie dobry przykład.
    Nie może być tak, że 'przechodzimy bo nic nie jedzie'... to pokazuje, że czerwone światło jest tylko jakąś tam wskazówką... a potem są tragedie. To na prawdę nie musiało się stać.

  • valla

    Oceniono 6 razy 4

    wspolczuje :( mój synek ma 9 lat.... niewyobrazalna tragedia

  • ochaos

    Oceniono 11 razy 3

    No cóż. Dziecka żal. Rodzice... zebrali, co posiali. Sama mam dzieci. Najstarsze już dorosłe i samodzielne. I do tej pory, przechodząc przez jezdnię, oprócz stosowania się do zasad, MYŚLI. Cholera mnie bierze, kiedy widzę rodziców przebiegających z dzieckiem przez ulicę na ukos, omijając niedalekie pasy szerokim łukiem. Lub mamę wciągającą opierające się dziecko - "pani przedszkolanka uczyła inaczej!" - na przejście bez sygnalizacji na siłę, już, natychmiast, z marszu, i mówiącą do dziecka "Bo on się musi zatrzymać". Jak widać w wielu artykyłach - nie musi. Moje dzieci mają wpojone jak odruch Pawłowa - nawet, jeśli włączy się dla nich zielone, nie wejdą na pasy, aż nie sprawdzą, czy z obu stron auta się zatrzymały. Istnieje tyle możliwości wypadku, że nie będę powiększać puli przez własną czy wpojoną dzieciom głupotę..

  • ohmylord

    Oceniono 7 razy 3

    niestety preferencja dla np. szybkiego tramwaju robi czasem swoje: w Krakowie po obu stronach ulicy (2 nitki) jest zielone ale pomiędzy ulicami gdzie jest tramwaj pali się czerwone dla pieszych i niepozbierani widzą tylko zielone a tego czerwonego pomiędzy już nie, więc nieszczęście gotowe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX