Eksperymenty w prosektorium w Łodzi. Lekarze strzelali do zwłok z broni pneumatycznej

Lekarze z prosektorium w Łodzi strzelali do zwłok z broni pneumatycznej. Jak tłumaczy łódzki Uniwersytet Medyczny w Łodzi, w ten sposób prowadzono badania, które posłużyły przy pisaniu artykułu w branżowym piśmie. Problem w tym, że o eksperymentach nie wiedziała prokuratura, bez zgody której takie praktyki nie powinny się wydarzyć.
Zobacz wideo

Sprawę opisuje portal wiadomosci-lodz.pl. Z informacji serwisu wynika, że lekarze w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, jeszcze przed przeprowadzeniem sekcji zwłok, strzelali do ciał. "Strzały oddawane były zarówno w tkanki miękkie jak i w kości. Celem było sprawdzenie, czy pistolety przeznaczone do zabawy mogą zabić" - podaje portal. 

Prowadzone eksperymenty zbulwersowały część pracowników łódzkiej uczelni. - Oddawano strzały z broni pneumatycznej. Używano pocisków śrutowych. Choć eksperyment prowadziła i nadzorowała jedna z lekarek, strzelał mężczyzna. Miał pozwolenie na broń, a dodatkowo bał się dać przełożonej pistolet do ręki - powiedział portalowi jeden z lekarzy Zakładu Medycyny Sądowej.

Łódź. Lekarze w Zakładzie Medycyny Sądowej strzelali do zwłok

Lekarze podkreślali, że na prowadzone badania nie było zgody prokuratury. Jak się okazuje, na podstawie badań powstała publikacja, którą zamieściło zagraniczne pismo branżowe. Po tym zresztą sprawa wyszła na jaw. Joanna Orłowska, rzeczniczka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, potwierdza, że takie badania były prowadzone. - Na podstawie tych badań powstał artykuł opublikowany w zagranicznym piśmie naukowym. W takich sytuacjach nie ma obowiązku informowania prokuratury - stwierdziła.

Innego zdania jest prokuratura. - Prokurator ostatecznie decyduje, czy odbędzie się sekcja i jakie będą badania. Formułuje też pytania, na które biegli powinni udzielić odpowiedzi. W każdym wypadku to do prokuratora należy decyzja o tym, jaki zakres badań będzie przeprowadzony na ciele zmarłego - powiedział wiadomosci-lodz.pl Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Więcej o: