Kolejne schronisko musiało ewakuować ponad 70 zwierząt. Wolontariusze w Borku apelują o pomoc i adopcję

Kolejne schronisko z południowej Polski walczy ze skutkami podtopień, które wywołały trwające od kilku dni opady deszczu. Ze schroniska w Borku w Małopolsce udało się ewakuować ponad 70 psów.
Zobacz wideo

Dzień wcześniej wolontariusze i pracownicy schroniska w Borku pomagali w ewakuacji zwierząt z pobliskiego "Czekadełka". Teraz także oni potrzebują pomocy w odbudowie zalanego schroniska.

Schronisko w Borku walczy ze skutkami powodzi - wolontariusze apelują o pomoc i adopcje psów

Fundacja Straż Obrony Praw Zwierząt, która wspiera schronisko w Borku, poinformowała za pośrednictwem Facebooka, że w ciągu kilku minut zalanych zostało część kojców dla psów. Sytuacja pogarszała się z godziny na godzinę, dlatego wolontariusze poprosili o pomoc w ewakuacji zwierząt do wyżej położonych miejsc. Było to jednak tylko tymczasowe rozwiązanie, ponieważ woda zaczęła zalewać coraz większy teren należący do schroniska. Wtedy też wolontariusze opublikowali apel o udzielenie zwierzętom domów tymczasowych.

Prośba o pomoc spotkała się z dużym odzewem mieszkańców Małopolski. Dzięki nim ponad 70 psów w kilka godzin opuściło schronisko i trafiło do domów tymczasowych - Teraz będziemy potrzebować waszego wsparcia w naprawie zniszczeń, budy, nawet jeden z samochodów do transportu psów, a także rozpoczęta kilka tygodni temu budowa nowego biura.. Wszystko uległo zniszczeniu.

Do fundacji zgłaszają się teraz osoby, które chcą pomóc w odbudowie schroniska. W ciągu najbliższych tygodni schronisko będzie porządkowane tak, by można było oszacować straty, które spowodowała powódź. Zbiórki pieniędzy dla schroniska ruszyły już za pośrednictwem stron ratujemyzwierzaki.pl oraz pomagam.pl. Wpłat można dokonywać także bezpośrednio na konto Fundacji Straż Obrony Praw Zwierząt.

Więcej o: