Trąba powietrzna na Lubelszczyźnie. 120 zniszczonych budynków

Duże straty po przejściu trąby powietrznej nad gminą Wojciechów w województwie lubelskim. Uszkodzonych zostało co najmniej 120 budynków w 42 gospodarstwach. Jedna osoba została ranna. Na miejsce udali się premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Beata Szydło.
Zobacz wideo

Trąba powietrzna przeszła nad gminą Wojciechów (na zachód od Lublina) we wtorek po godzinie 12. Żywioł spowodował duże straty - pozrywał dachy i linie energetyczne, poprzewracał drzewa i uszkodził budynki mieszkalne. Z opisów mieszkańców wynika, że przejście trąby powietrznej trwało zaledwie kilkadziesiąt sekund. W związku z dużymi stratami władze gminy powołały sztab kryzysowy. Największe straty są w Stasinie koło Wojciechowa - tutaj można zobaczyć zdjęcia reportera "Wyborczej Lublin" z miejsca zdarzenia.

Lubelszczyzna. Trwa liczenie strat po przejściu trąby powietrznej

Jak poinformował rzecznik prasowy wojewody lubelskiego, trąba powietrzna uszkodziła 120 budynków, które znajdowały się w 42 gospodarstwach. Rzecznik prasowy Miejskiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie poinformował, że nad usuwaniem skutków żywiołu pracuje około 140 strażaków. - Jedna osoba została ranna i trafiła do szpitala. To 71-letni mężczyzna, na którego spadł fragment eternitowego dachu. Poszkodowany ma ogólne potłuczenia oraz rany cięte - powiedział.

Mieszkańcy w rozmowie z władzami gminy Wojciechów opisują, że wszystko działo się bardzo szybko. - W porę się schowaliśmy. W mieszkaniu był taki huk, jakby się całe mieszkanie się waliło - relacjonują.

Trwa szacowanie strat. Z mieszkańcami spotkała się wicepremier Beata Szydło, która na konferencji prasowej zadeklarowała, że "chce spotkać się z poszkodowanymi osobami i zorientować się, w czym można im pomóc". Premier Morawiecki również udał się na miejsce. Na Twitterze poinformował, że chce osobiście wesprzeć mieszkańców. 

"Jadę na Lubelszczyznę, gdzie trąba powietrzna dokonała dziś wielu szkód, niszcząc dobytek mieszkańców wsi i miasteczek. W starciu z żywiołem jesteśmy często bezsilni, ale odpowiedzialne państwo nie może zostawić obywateli samych w tak trudnej sytuacji" - napisał.

Morawiecki w Stasinie. "Najważniejsze jest to, że nikomu nic się nie stało"

Premier Mateusz Morawiecki, który pojawił się w Stasinie, zapewniał, że "państwo nikogo nie zostawi samego". Podziękował wszystkim, którzy pomagali w likwidacji szkód, zarówno mieszkańcom, jak i WOT oraz strażakom.

Naszym obowiązkiem, jako wspólnoty jest to, by nie zostawić ludzi w potrzebie. Solidarność jest naszą powinnością. (...). Przede wszystkim najważniejsze jest to, że nikomu nic się nie stało

- mówił szef rządu. Dodał też, że dostał zapewnienie od PZU, które ubezpieczało niektóre z domów, że szkody mają być usunięte w ciągu jednego dnia.

Więcej o: