Wrocław. Ponad tysiąc myszy w mieszkaniu. Hodowla wymknęła się spod kontroli

Wrocław. Około tysiąc myszy znaleźli aktywiści Ekostraży w jednym z mieszkań przy ulicy Szymanowskiego. Hodowla, która wymknęła się spod kontroli, od kilku miesięcy prowadzona była przez 30-letniego mężczyznę.
Zobacz wideo

W rozmowie z "Gazetą Wrocławską" jeden z pracowników Ekostraży Dawid Karaś przyznał, że o całej sytuacji służby zostały poinformowane przez właścicieli mieszkania, który kilka miesięcy temu wynajęli lokal 30-letniemu mężczyźnie. Na nowego lokatora skarżyli się sąsiedzi, którzy zauważyli że w bloku pojawiają się myszy.

Myszy mieszkały wszędzie, wygryzały nawet dziury w ścianach - ponad tysiąc zwierząt w mieszkaniu hodowcy z Wrocławia

Ekostraż dostała się do mieszkania hodowcy dopiero dzięki policji. Po przyjeździe funkcjonariuszy mężczyzna otworzył drzwi, jednak chwilę później zasłabł i trafił na obserwację do szpitala. W środku na pracowników Ekostraży czekało ponad tysiąc myszy - Mieszkały wszędzie. W klatkach, w dużych komputerowych głośnikach, w materacach tapczanu. Wygryzały nawet dziury w ścianach.

Według pracowników patrolu hodowla myszy wymknęła się 30-latkowi spod kontroli. Część zwierząt była zniekształcona genetycznie, niektóre z nich były martwe. Na nagraniach udostępnionych na Facebooku widać, że karma dla myszy jest rozsypana po niemal całym mieszkaniu.

Ekostraż spędziła w mieszkaniu wynajmowanym przez hodowcę dwa dni - tyle zajęło im wyłapanie całego stada myszy. Obecnie zwierzęta czekają na adopcję. Wcześniej myszy zostały przebadane, wszystkie przeznaczone do adopcji zwierzęta są zdrowe i oswojone. 30-latek zrzekł się ich na rzecz Ekostraży.

Więcej o: