Busko-Zdrój. Prokuratura chce podwyższonej kary dla radnego, który zaatakował nożem

Jest wniosek o areszt dla 32-latka z Buska-Zdroju, który ranił policjanta. Zastępca Prokuratora Generalnego polecił zakwalifikowanie ataku jako usiłowanie zabójstwa. Mężczyźnie, który okazał się miejskim radnym, grozi teraz do 25 więzienia. 
Zobacz wideo

Do ataku nożem w Busku-Zdroju doszło w sobotę. Jak przekazała nam policja, ktoś najpierw groził nożem w sklepie. Gdy na miejsce dotarli funkcjonariusze, najpierw spotkali 37-latka z nożem, który wystawał mu z rękawa. Po chwili ze sklepu wyszedł jego 32-letni kolega, który zaatakował policjantów. Policja podała, że 32-latek dwukrotnie dźgnął funkcjonariusza nożem w plecy. Udało nam się ustalić, że agresor to miejski radny, związany ze stowarzyszeniem Młode Busko. Został zatrzymany. Życiu ugodzonego nożem policjanta nie zagraża niebezpieczeństwo. Opuścił już szpital.

Jak podał portal tvp.info, prokuratura w Busku-Zdroju chciała dla radnego zarzutu napaści oraz uszkodzenia ciała, ale interweniował zastępca Zbigniewa Ziobry. Na polecenie prokuratora Krzysztofa Sieraka zarzuty zostały podwyższone. Zastępca Prokuratora Generalnego polecił zakwalifikowanie czynu jako usiłowanie zabójstwa - podał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Teraz mężczyźnie grozi nie 10 a do 25 więzienia. Jest wniosek o jego aresztowanie. 

Atak nożem w Busku-Zdroju. Politycy odcinają się od zatrzymanego

Politycy opozycji zaczęli zamieszczać na swoich profilach informacje, że 32-latek fotografował się z politykami prawicy, m.in. Beatą Szydło. Ci szybko zaczęli się odcinać od lokalnego działacza. Głos na Twitterze zabrała m.in. Szydło, która domagała się wyjaśnień od przedstawicieli Porozumienia - Jarosława Gowina i Michała Cieślaka (na współpracę z tym ostatnim miał się powoływać nożownik). Gowin napisał, że "sprawca karygodnego ataku na Funkcjonariusza Policji w Busku nie jest ani nigdy nie był członkiem Porozumienia". Cieślak stwierdził, że "ta osoba" nigdy nie była jego współpracownikiem. Z kolei szef MSWiA Joachim Brudziński stwierdził, że "sympatie polityczne agresora" nie mają znaczenia.

 

Patryk Jaki poinformował, że możliwe są pozwy w trybie wyborczym. Chodzi o łączenie jego osoby z zatrzymanym. Jaki napisał, że "facet robił sobie foto z obecnymi i byłymi politykami PiS, PO, Korwin i K'15. Teraz zrozumie, że żaden polityk mu nie pomoże".

Busko-Zdrój. Śledczy czekają na wyniki badań

Zarówno 37-latek, jak i 32-latek zostali przebadani na obecność substancji odurzających. 32-latek był trzeźwy, ale dopiero po otrzymaniu wyników badań śledczy będą w stanie określić, czy był pod wpływem innych substancji. Z nieoficjalnych informacji tvp.info wynika, że mógł być pod wpływem narkotyków. 37-latek "wydmuchał" 1,6 promila.