Dolnośląskie: 21-letni kierowca zginął w zderzeniu z sarną. Po wydobyciu go z wraku było już za późno

W nocy w województwie dolnośląskim doszło do poważnego wypadku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 21-letni kierowca najpierw zderzył się z sarną, a później "zawinął" się na drzewie. Młody mężczyzna nie przeżył wypadku.
Zobacz wideo

W nocy z czwartku na piątek doszło do tragicznego wypadku na drodze pomiędzy Gaszowicami a Stradomią Wierzchnią (woj. dolnośląskie). Po 2 w nocy strażacy otrzymali zgłoszenie o samochodzie, który uderzył w drzewo - informuje lokalny portal Oleśnica998.pl. 

Dolnośląskie. 21-latek zmarł po zderzeniu z sarną

Na miejscu okazało się, że samochód osobowy volvo wypadł z drogi z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo. Siła była tak duża, że auto było praktycznie całkowicie zmiażdżone. W środku służby ratunkowe zobaczyły młodego mężczyznę. Aby wydobyć go ze zniszczonego samochodu, trzeba było użyć sprzętu hydraulicznego. Gdy mężczyzna znalazł się już na zewnątrz, ratownicy medyczni odstąpili od podjęcia czynności. Było już za późno - 21-letni kierowca nie żył. Zmarł w wyniku poważnych i rozległych obrażeń.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna jechał od strony miejscowości Syców do Oleśnicy. W pewnym momencie na jezdnię wyskoczyła sarna, której ciało również udało znaleźć się w pobliżu. 21-latek prawdopodobnie uderzył rozpędzonym samochodem w zwierzę, a następnie zjechał do rowu po przeciwnej stronie. Później uderzył w drzewo. "Samochód dosłownie owinął się na nim, a następnie spadł na ziemię i przewrócił się na dach. Kierowca został dosłownie zgnieciony wewnątrz swojego pojazdu" - pisze Oleśnica998.

Zobacz wideo
Więcej o: