Strzelce Opolskie. Były ksiądz skazany za molestowanie 13-letniego ministranta. Ofiara przemawiała w Sejmie

Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich skazał byłego księdza Mariusza K. na 2,5 roku więzienia za molestowanie seksualne 13-letniego ministranta. Duchowny przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Jego ofiara to 21-letni dziś Dariusz Kołodziej, jeden z poszkodowanych, których sprawy zostały opisane w raporcie o pedofilii przygotowanym przez fundację "Nie lękajcie się". Po latach opowiedział o tym, co go spotkało na konferencji prasowej w Sejmie.
Zobacz wideo

W czwartek Sąd Rejonowy w Strzelcach Opolskich wydał wyrok skazujący w sprawie byłego wikariusza Mariusza K. z Jemielnicy, oskarżonego o molestowanie seksualne 13-latka. Do molestowania dochodziło w 2012 roku, gdy poszkodowany - 21-letni dziś Dariusz Kołodziej - był ministrantem. Matka poszkodowanego podczas procesu wskazywała, że gdy zgłosiła sprawę molestowania syna do diecezji opolskiej, była namawiana do milczenia i do tego, żeby nie zgłaszała spawy na policję ani do prokuratury.

Strzelce Opolske. Ksiądz skazany za molestowanie ministranta

Jak podaje TVN 24, były ksiądz Mariusz K. przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Usłyszał wyrok dwóch lat i sześciu miesięcy więzienia. Musi zapłacić na rzecz poszkodowanego 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia i nie może z nim nawiązywać kontaktu przez najbliższe 10 lat. Wyrok nie jest prawomocny. K. został wydalony ze stanu duchownego. Decyzją sądu ma również dożywotni zakaz wykonywania prac związanych z opieką nad dziećmi.

Poszkodowany Dariusz Kołodziej jeszcze przed ogłoszeniem wyroku publicznie opowiedział o swojej krzywdzie. Jego przypadek został opisany w raporcie o pedofilii w Kościele fundacji "Nie lękajcie się". W marcu tego roku podczas konferencji prasowej w Sejmie opowiadał o molestowaniu przez wikariusza, zarzucając biskupowi opolskiemu ks. Andrzejowi Czai próbę tuszowania popełnionego przestępstwa. 

Księże biskupie, mój szacunek do ciebie nie istnieje w tym momencie, wszystkie twoje kłamstwa, wszystkie twoje zaprzeczenia, które robisz... Przyjeżdżasz do naszej parafii w Jemielnicy, odprawiasz drogę krzyżową, przepraszasz parafian za to, co się stało. Kiedy przeprosisz mnie? Po co przepraszać parafian?

- mówił przed kamerami. - Ja naprawdę z całego serca wam współczuję waszego bólu, waszego żalu, jak jesteście napiętnowani, napastowani przez ofiary, przez nas, dzieci molestowane, gwałcone przez księży - podkreślał.

Więcej o: