Gliwice. Policja eskortowała do szpitala rodzącą kobietę. Gnali 200 km/h, by dogonić rodziców

Praca policjantów to nie tylko wypisywanie mandatów i kontrolowanie nieodpowiedzialnych kierowców. Mundurowi z Gliwic ruszyli na pomoc przyszłym rodzicom, którzy obawiali się, że nie zdążą dotrzeć do szpitala. Liczyła się każda minuta.
Zobacz wideo

Na stronie śląskiej policji pojawiła się informacja o dramatycznej akcji ze szczęśliwym zakończeniem. Dzięki policjantom z gliwickiego patrolu autostrady na świat bezpiecznie przyszedł mały Wiktor. 

Gliwice. Policja eskortowała rodzącą kobietę

Do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach zadzwonił przejęty mężczyzna, który poprosił o pomoc w niecodziennej sytuacji. Mężczyzna wiózł samochodem rodzącą żonę do szpitala i obawiał się, że nie zdążą dojechać tam na czas, bo akcja porodowa już trwała. Powiedział, że jadą autostradą A4 w kierunku Rudy Śląskiej. Dyżurny przekazał wszystkie informacje na Komisariat Autostradowy Policji w Gliwicach i na pomoc ruszyli sierż. sztab. Marcinowi Mazurowi i st. sierż. Danielowi Skorupie.

Na filmie opublikowanym przez śląską policję widać, że aby do nich dotrzeć musieli złamać kilka przepisów drogowych, a na liczniku wybiło 200 km/h. W końcu jednak udało się dogonić skodę, którą jechała para rodziców i na sygnałach eskortowali ich pod sam budynek szpitala w Gliwicach. Liczyła się każda minuta. Zaledwie 10 minut po przybyciu na miejsce, na świat przyszedł cały i zdrowy chłopczyk - Wiktor. 

W ramach wdzięczności świeżo upieczeni rodzice wysłali rodzinne zdjęcie, aby podziękować sierż. sztab. Mazurowi i st. sierż. Skorupie. "Szczęśliwym rodzicom serdecznie gratulujemy!" - pisze policja. 

Zobacz wideo