Tarnów: uczniowie pozowali z repliką broni zamachowca z Nowej Zelandii. Szkoła pokazała zdjęcia

W Tarnowie w jednej ze szkół odbyły się dni otwarte. Na stronie internetowej placówki umieszczono fotorelację. Na zdjęciach można zauważyć niepokojące atrybuty - flagę Konfederatów oraz replikę broni, której użył zamachowiec w Nowej Zelandii.
Zobacz wideo

W Zespole Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Tarnowie dni otwarte odbyły się pod koniec marca, ale dopiero teraz zrobiło się o nich głośno. Stało się to za sprawą Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który opublikował zdjęcia z tego wydarzenia. Zwrócono uwagę na oburzające szczegóły - na jednym ze zdjęć widać uśmiechniętych uczniów i karabin "ucharakteryzowany" tak, że wielu osobom kojarzy się z bronią, której użył zamachowiec z Christchurch w Nowej Zelandii

Tarnów. Replika karabinu zamachowca i flaga Konfederacji na dniach otwartych szkoły

"Moi znajomi na dniach otwartych szkoły chodzili z repliką broni z zamachu w Nowej Zelandii z napisami 'kebab remover'. A ludzie w komentarzach pod tym postem jeszcze to pochwalają: 'Hehe, ciapatych wytępić. Tarnów prawilne miasto'. Mam ochotę wydłubać sobie oczy" - pisze jedna z osób na Twitterze, prawdopodobnie uczeń zespołu szkół w Tarnowie. Inni dodaje, że replika karabinu została przyniesiona do szkoły przez ucznia, który działa w grupie ASG (Air Soft Gun - repliki broni strzelające plastikowymi kulkami).

Kontrowersje wzbudziła także fotografia stanowiska przygotowanego na dni otwarte. Na ławkach oprócz wystawki broni widać także flagę Skonfederowanych Stanów Ameryki, której eksponowanie jest postrzegane jako przejaw rasizmu. Obok niej pozują chłopcy w strojach moro, prawdopodobnie związani z wcześniej wspomnianą grupą ASG. 

Zdjęcia początkowo można było zobaczyć na oficjalnej stronie internetowej Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Tarnowie. Obecnie obie kontrowersyjne fotografie zniknęły już z fotorelacji opublikowanej przez pracowników szkoły. 

Dyrekcja ZSME: Bezmyślne działanie ucznia

Dyrekcja ZSME w Tarnowie w oświadczeniu wysłanym do redakcji informuje, że replikę broni do szkoły przyniósł jeden z uczniów, który był odpowiedzialny za stoisko militarne. 

"Malowanie repliki broni widocznej na zdjęciu było zaczerpnięte z gry „Counter-strike global offensive”. Skórka broni „FLASHBACK”, którą wykorzystałem, jest powszechnie dostępna do zakupu w oficjalnym sklepie producenta gry. Nie chciałem nikogo urazić tym, co było napisane na replice. Tekst zamieszczony na replice nie miał nieść podtekstów rasistowskich. Wyrażam ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji" - tłumaczył uczeń. 

Szkoła zapewnia, że zarówno dyrekcja, jak i wychowawca ucznia przeprowadzili z nim rozmowę, a jego działanie było "efektem bezmyślnego działania i nie miały one na celu propagowania agresji i nienawiści". Dodają, że chłopak poniesie konsekwencje.  

Przyniesienie do szkoły repliki broni i wykonanie niestosownych napisów to jednorazowy incydent w ZSME. Stanowczo też zaznaczamy, że w szkole nie ma przyzwolenia na rasistowskie hasła i zachowania. Nie aprobujemy takich postaw i dołożymy wszelkich starań, by im zapobiegać

- pisze dyrekcja zespołu szkół i dodaje, że powodu zdjęć, które krążą w internecie, "trwa nagonka na uczniów znajdujących się na fotografii oraz szkalowane jest dobre imię szkoły".

Szkoła nie odniosła się do kwestii flagi Konfederatów, ani tego, że zdjęcia zostały usunięte z oficjalnej fotorelacji na stronie placówki.   

Zobacz wideo
Więcej o: