Aktywiści znaleźli chore i martwe krowy w państwowym instytucie. Ministerstwo zleca kontrolę

"Pilna kontrola" ma zostać przeprowadzona w państwowym instytucie w Falentach. Aktywiści z Animal Rescue Polska przeprowadzili tam kontrole i ujawnili "dramatyczne warunki" trzymania zwierząt. Niektóre krowy były chore i wychudzone, a obory niesprzątane od tygodni.
Zobacz wideo

W odpowiedzi na nasze pytania szefowa biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa rolnictwa poinformowała o decyzji dot. podległego resortowi instytutu w Falentach. 

"W związku z informacjami o nieprawidłowościach w Instytucie Technologiczno-Przyrodniczym w Falentach minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski zlecił Inspekcji Weterynaryjnej przeprowadzenie pilnej kontroli w tej jednostce" - informuje w Małgorzata Książyk. Jak dodała, dalsze informacje będzie można uzyskać dopiero po  zakończeniu działań kontrolnych.

Jak informowaliśmy, aktywiści z SORZ Animal Rescue Polska przeprowadzili dwie interwencje na terenie instytutu w Falentach. Znaleźli martwego cielaka przykrytego plandeką i drugiego uśpionego na miejscu ze względu na stan zdrowia. Sześć kolejnych było zagłodzonych. Z tego powodu odebrano je instytutowi. W czasie drugiej kontroli znaleziono kolejne wychudzone i chore cielaki. 

Ponadto okazało się, że z powodu awarii sprzętu od co najmniej dwóch tygodni nie jest sprzątana obora. "Dziesiątki krów jest przetrzymywanych w dramatycznych warunkach. Wszystkie były stłoczone i ślizgające się na własnych odchodach" - opisywali aktywiści. Sprawą zajmuje się też policja

Dzięki działalności Greenpeace możesz wspierać rozwój ekologicznego rolnictwa. Wpłać datek >>

embed