Prokuratura bada zajście w Pruchniku pod kątem nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym

Prokuratura zleciła policji zbadanie "sądu nad Judaszem" w Pruchniku. Postępowanie prowadzone jest w sprawie "znieważenia z powodów narodowościowych" - informuje nas Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. Sprawdzane jest między innymi, kto organizował i nadzorował antysemicką akcję.
Zobacz wideo

Jak informuje Gazeta.pl Anna Długosz z jarosławskiej policji, żadnych zgłoszeń ws. zajść nazywanych "sądem nad Judaszem" komenda nie otrzymała. Funkcjonariusze badają całe zdarzenie na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu. - Przeglądając portale internetowe sama zobaczyłam relację z tego zdarzenia. W moim przeświadczeniu zaistniało podejrzenie popełnienia przestępstwa - mówi Gazeta.pl prok. Agnieszka Kaczorowska.

Postępowanie prowadzone jest pod kątem nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych lub wyznaniowych. - Jest to zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch - dodaje prok. Kaczorowska. Policja obecnie zabezpiecza nagranie i zdjęcia. Sprawdzane jest, kto zorganizował antysemicką akcję w Pruchniku, kto nadzorował przebieg i jaki udział miały w tym dzieci. 

Policja niezależnie prowadzi czynności dotyczące wykroczeń. - Dotyczy to wykroczenia w ruchu drogowych oraz nieostrożnego obchodzenia się z ogniem. Na chwilę obecną gromadzimy materiały, ustalamy świadków, analizujemy nagrania - mówi Gazeta.pl Anna Długosz z jarosławskiej policji.

"Sąd nad Judaszem" w Pruchniku. Jest oświadczenie burmistrza

Wcześniej informowaliśmy, że burmistrz Pruchnika Wacław Szkoła odniósł się do wydarzeń z piątku. "Sąd nad Judaszem" polegał na ciągnięciu kukły Żyda po ulicy, biciu jej kijami, a na końcu odcięciu głowy, podpaleniu i wrzuceniu do rzeki. W inscenizacji udział wzięli mieszkańcy Pruchnika, w dużej mierze dzieci. Wywołało to oburzenie w Polsce oraz Izraelu, zdarzenie potępił m.in. polski Kościół. Burmistrz miasta zdecydowanie odciął się od wydarzeń, zapewniając, że miasto nie organizowało wydarzenia. Przyznał też, że interpretuje zdarzenie jako prowokację.

W urzędzie nikt nie zgłaszał

Jak ustalił portal Gazeta.pl, nikt w urzędzie nie zgłaszał organizacji tego zdarzenia, a samorząd nie wydawał żadnych zgód w tej materii. Lokalne władze same są zaskoczone przebiegiem "sądu nad Judaszem" i obawiają się, że kontrowersje związane z antysemickim zabarwieniem tego przedstawienia może zaszkodzić turystyce w regionie. 

Zobacz wideo

***

Jedną z organizacji, która działa na rzecz zapobiegania plastikowej epidemii jest Greenpeace. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed