Gdańsk. Ruszył proces kobiety, która włożyła noworodka do pudełka po butach i wyrzuciła na śmieci

Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się 27-letniej Natalii M., która po urodzeniu dziecka w domu, włożyła noworodka do pudełka po butach i wyniosła go na śmieci. Kobieta usłyszała zarzut popełnienie zabójstwa w zamiarze ewentualnym.
Zobacz wideo

O aresztowaniu 25-latki, której martwe dziecko znaleziono na gdańskim wysypisku śmieci, "Gazeta Wyborcza" pisała w 2017 roku, informując, że martwego noworodka znaleziono na taśmie sortującej odpady w Zakładzie Utylizacyjnym na Szadółkach. W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok dziecka ustalono, że chłopiec urodził się żywy i żył do kilku godzin.

Gdańsk. Ruszył proces 27-letniej Natalii  M. Kobieta miała wyrzucić noworodka na śmieci

- Poród trwał dwie godziny, dziecko przyszło na świat w ósmym miesiącu ciąży. Urodziło się żywe i samodzielnie oddychało, jednakże żyło bardzo krótko. Nie stwierdzono wad rozwojowych uniemożliwiających mu życie poza organizmem matki. Przyczyną jego śmierci było ostre, okołoporodowe niedotlenienie organizmu – słowa prokurator Grażyny Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku cytuje "Super Express"

Prokurator zarzuciła Natalii M. popełnienie zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Zdaniem prokuratury kobieta nie dopełniła swoich obowiązków rodzicielskich i kiedy urodziła dziecko w stanie zamartwicy urodzeniowej, nie zapewniła mu pomocy lekarskiej.

Kobiecie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jak informuje "Super Express", kobieta nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów. 27-letnia Natalia M. odpowiada przed sądem z wolnej stopy. 

Więcej o:
Komentarze (39)
Gdańsk. Ruszył proces kobiety, która włożyła noworodka do pudełka po butach i wyrzuciła na śmieci
Zaloguj się
  • ikar.ka

    Oceniono 26 razy 22

    Kraj w którym antykoncepcja, aborcja zarodka przeraża, ale takie historie "bo co ludzie powiedzą" są nagminne. A czemu to dziecko winne, że było niechciane. A gdzie tatuś? Też powinien stać przed sądem, bo albo brał udział albo nie zapewnił matce wsparcia i dlatego zabiła własne dziecko. Tatusiowie jakoś odważni tylko do seksu, a potem gdzie? Tylko nieliczne grono wspiera matki, a reszta w najlepszym wypadku dokłada jej roboty wokół siebie. Ich rodzice też powinni odpowiadać za to co wychowali.

  • jael53

    Oceniono 25 razy 21

    "Kobieta nie zapewniła noworodkowi pomocy lekarskiej". Tak, natychmiast po porodzie była do tego jak najbardziej zdolna. Zwłaszcza że sama była otoczona należytą opieką.

  • antropoid

    Oceniono 24 razy 20

    BYŁOBY normalnie jak w innych państwach UE, to by takich patologii nie było, albo było o wiele mniej.
    Ale nie może być - bo tu zawsze musi rządzić gromadka starych, skostniałych pierdzieli w sukienkach i ich świeckich eunuchów, dla których kler i jego samopoczucie ważniejsze od ludzi.

  • komentarz

    Oceniono 30 razy 18

    „I rzecz szczególna, ten sam płód, nad którym trzęsą się ustawodawcy póki jest w łonie matki, w godzinę po urodzeniu traci wszelkie prawa do opieki prawnej, może zginąć pod mostem z zimna, gdy matka – którą jej «święte» macierzyństwo czyni nieraz wyrzutkiem społeczeństwa – nie ma dachu nad głową”. Boy-Żeleński, Piekło kobiet, tekst sprzed 100 lat!

    Taki proces jest de facto tylko kolejnym ciosem zadanym kobiecie zmuszonej wszelkimi sposobami do niechcianego macierzyństwa😳

  • astrum-on-line

    Oceniono 18 razy 16

    Proces???
    To jest tragedia i porażka państwa. Jeżeli kobieta przez tyle czasu nie miała odwagi zwrócić się o pomoc lekarską w prowadzeniu ciąży, udać się do szpitala w czasie porodu albo wezwać pomoc jak dziecko się urodziło. I za to ma mieć dożywocie???? Tragedia.

  • kusmider_zenon

    Oceniono 15 razy 11

    Następnym razem trzeba paczkę do pro-lajfów wysłać

  • kemor234

    Oceniono 14 razy 10

    "...kobieta nie dopełniła swoich obowiązków rodzicielskich i kiedy urodziła dziecko w stanie zamartwicy urodzeniowej, nie zapewniła mu pomocy lekarskiej".
    Czyli ... powinna wziąć dziecko pod pachę i dymać pod szpital, przecież do szpitala by i tak nie przyjęli.
    Swoją drogą, ciekawe jak daleko do tego szpital miała ???

  • pierwsze_all

    Oceniono 13 razy 9

    Czy ktoś tu w ogóle myśli? Dziecko nie zmarło w wyniku wyniesienia na śmietnik, tylko z powodu niedotlenienia okołoporodowego. Czy to naprawdę zbrodnia tej matki, że poród zaskoczył ją w ósmym miesiącu, nikogo wtedy nie było w domu i nie umiała poradzić sobie z zamartwicą noworodka? Nawet gdy rzeczywiście była głupia (nie pomyślała, żeby zadzwonić po pogotowie), patologiczna (nie miała w ogóle telefonu, gdy bezdomni mają), nie chodziła do lekarza etc. i dziecka nie chciała, to obwinianie jej o zabójstwo jest po prostu kretyństwem. Ktoś już tu napisał - jej obowiązkiem było być swoją własną położną, lekarzem i sprzętem medycznym, natychmiast w trakcie porodu rozpoznać stan dziecka, wyczarować inkubator, a w ostateczności wziąć je pod pachę i pobiec do szpitala, wtedy by przeżyło, bo jak nie - dożywocie, a jeszcze lepiej kara śmierci, a co! Jasne. Na śmietnik został wyniesiony już trupek, tak więc jeżeli kara to ewentualnie za zbeszczeszczenie zwłok czy jakieś kwestie sanitarne, a nie za zabójstwo.
    I jak zwykle - gdzie tatuś?

  • komentarz

    Oceniono 19 razy 9

    Na litość boską, właśnie po to jest kontrola urodzeń jako pewien czynnik cywilizacyjny, żeby do czegoś takiego nie dochodziło! Kobieta musi mieć do dyspozycji wszelkie cywilizowane metody ocalenia swego człowieczeństwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX