Kuchciński pierwszy raz zabiera głos ws. rzekomej seksafery. "To ma obniżyć wiarygodność PiS"

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński pierwszy raz osobiście skomentował zarzucany mu przez tygodnik "Nie" udział w rzekomej seksaferze na Podkarpaciu. Wcześniej jego pełnomocnik zawiadomił w sprawie prokuraturę. - Chodzi o osłabienie prestiżu instytucji - ocenił.

Na początku kwietnia do prokuratury wysłano dwa zawiadomienia dotyczące publikacji tygodnika "NIE". Chodziło o artykuł, w którym łączono sprawę byłego agenta oskarżającego CBA o zatuszowanie skandalu obyczajowego z postacią Marka Kuchcińskiego. Według zeznań byłego agenta, na które powołuje się tygodnik, marszałek Sejmu miał zostać nagrany w jednej z agencji towarzyskich razem z nieletnią Ukrainką, co z kolei miały tuszować służby.

Rzecznik CBA zaprzeczał tym doniesieniom. Z kolei szef Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka napisał, że "marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia" przed "insynuacją i kłamstwem". Kuchciński przez swojego pełnomocnika zawiadomił prokuraturę, jednak osobiście nie zabrał głosu w sprawie. Aż to teraz. Polityk komentuje rzekomą aferę w wywiadzie dla tygodnika "Sieci". Serwis wpolityce.pl cytuje już dziś fragmenty wypowiedzi z poniedziałkowego wydania

- Chodziło nie tylko o uderzenie w konkretną osobę, lecz także o osłabienie prestiżu instytucji. A to element walki politycznej - i kampanii do europarlamentu, i przygotowania gruntu przed kluczowymi wyborami krajowymi

- powiedział Kuchciński. Porównał to do - jego zdaniem - innych ataków na polityków PiS. - Różni ważni politycy prawicy są atakowani pomówieniami - od szefa służb Mariusza Kamińskiego, po prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego - do ataku na którego wykorzystuje się austriackiego biznesmena - stwierdził i dodał, że on jest "kolejnym celem".

Marek Kuchciński: Przeciwnicy używają najbardziej podłych metod

- To wszystko ma obniżyć wiarygodność PiS, a w konsekwencji doprowadzić do porażki wyborczej. Kłamstwo, dezinformacja, cyberataki – to się dzieje w mediach społecznościowych - powiedział  marszałek Sejmu.

Kuchciński ocenił, że najbliższe miesiące i kampania wyborcza to "rywalizacja o przyszłość Polski", a "przeciwnicy używają i będą używać wszelkich metod, także tych najbardziej podłych i brudnych". 

Więcej o: