Gniezno. Agresywne i wulgarne hasła przeciwko I paradzie równości. "Wyp***ać!"

W Gnieźnie po raz pierwszy przeszła pada równości. Na ulicach pojawiła się grupa przeciwników demonstracji. Krzyczeli oni wulgarne hasła, zachowali się agresywnie i rzucali przedmiotami w stronę marszu.

16 kontrdemonstracji przeciwko marszowi równości w Gnieźnie zostało zgłoszonych w urzędzie miasta. Prezydent Tomasz Budasz zakazał wszystkich zgromadzeń, w tym marszu, jednak Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił ten zakaz. Dziś odbyła się pierwszy w historii miasta marsz równości, a także zapowiadana demonstracja przeciwników. 

Magazyn LGBTQ "Replika" cytował na Twitterze swojego dziennikarza, który pisał, że na marszu była "bardzo dobra atmosfera marszu mimo wielu kontr". "Na szczęście jest dużo policji dzięki czemu czujemy się bezpiecznie. Około 300-500 uczestników jak na moje oko" - czytamy we wpisie. 

Uczestnicy skandowali: "nie ma litości dla przemocowych gości",  "pierwsza stolica równości", "nigdy więcej wojny", "wolność, równość, akceptacja".

Na marszu byli politycy partii lewicowych, w tym Paulina Matysiak i Anna Stabrowska z Partii Razem oraz Sylwia Spurek z Wiosny Roberta Biedronia.

Jak widać na transmisji na Facebooku serwisu Oko.press, grupa kontrdemonstrantów zachowywała się agresywnie i wulgarnie. "Wypie***ać pedały", "morda krótko prostytutko", "kto nie skacze ten z pedałem" - krzyczeli. Kilku rzucało przedmioty w kierunku marszu. - Jesteś ku**ą! - krzyczał jeden, gdy przemawiająca na marszu kobieta mówiła, że jest antyfaszystką. 

Na nagraniu widać, że jeden z uczestników kontrdemonstracji zachowuje się agresywnie wobec dziennikarza Oko.press. 

W październiku odbyła się pierwszy w historii marsz równości w Lublinie. Tam także prezydent miasta chciał jej zakazać ze względu na obawę przed przeciwnikami. Parada odbyła się, ale nie bez zakłóceń. Uczestnicy kontrdemonstracji w Lublinie atakowali sam marsz oraz policję. Ośmiu policjantów trafiło do szpitala, zatrzymano 16 chuliganów.

Więcej o: