Szczecin. Policjant śmiertelnie postrzelił kierowcę, bo się nie zatrzymał. Sąd: 1,5 roku więzienia

Krzysztof O. śmiertelnie postrzelił kierowcę, który nie chciał zatrzymać się do kontroli. W czwartek w sądzie w Szczecinie zapadł wyrok: były policjant został skazany na rok i sześć miesięcy więzienia. Zdaniem prokuratora i matki poszkodowanego to za mało.
Zobacz wideo

W sądzie w Szczecinie zapadł wyrok w sprawie policjanta, który w 2016 roku śmiertelnie postrzelił mężczyznę. Sędzia uznała, że policjant jest winny przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Wyrok jest jednak nieprawomocny - zarówno oskarżyciel, jak i obrońca rozważają możliwość odwołania się od decyzji.

Szczecin. 1,5 roku dla policjanta, który śmiertelnie postrzelił 22-latka

Rozprawa dotyczyła wydarzenia, do którego doszło w sierpniu 2016 roku. Dwaj policjanci Krzysztof O. i jego partner chcieli zatrzymać do kontroli kierowcę seata ibizy - 22-letniego Cezarego S. Mężczyzna nie wykonał jednak poleceń funkcjonariuszy i zaczął uciekać. Robiąc to, Cezary S. potrącił jednego z policjantów, który odniósł dość poważne obrażenia. Właśnie wtedy Krzysztof O. wyjął broń. Najpierw oddał strzał ostrzegawczy, a następnie strzał w kierunku kierowcy - tym razem był on śmiertelny. 

Podczas dochodzenia prokuratura ustaliła również, że Krzysztof O. wbrew rozkazom swojego przełożonego, z własnej inicjatywy postanowił ustalić tożsamość mężczyzny prowadzącego seata ibizę. Wiedział, że dwa dni wcześniej mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Podczas patrolu policjant zauważył pojazd i próbował zatrzymać Cezarego S.  

1,6 roku więzienia, dziewięć lat zakazu wykonywania zawodu z użyciem broni oraz 30 tys. złotych zadośćuczynienia dla matki ofiary - to kara dla Krzysztofa O., policjanta, który podczas służby śmiertelnie postrzelił mężczyznę. 

Jak relacjonuje Onet, sędzia Ewa Borucka tłumaczyła, że "trzeba rozważyć konieczność użycia przymusu o łagodniejszym charakterze". - Nawet przy przyjęciu wersji przedstawianej przez Krzysztofa O., że samochód napierał na niego w momencie, kiedy do niego dobiegł, nie było konieczności użycia broni. Wystarczyło odskoczyć, co zresztą Krzysztof O. ostatecznie zrobił - mówiła sędzia Borucka. Dodała, że oskarżony "strzelał na oślep" i nie działał z zamiarem zabicia Cezarego S.

Oskarżony działał w emocjach, był zdecydowany zatrzymać podejrzanego (...) Użycie broni nie było jednak konieczne

- podkreślała sędzia. 

Zobacz wideo

Pełnomocniczka matki zastrzelonego 22-latka podnosiła po rozprawie, że zakaz wykonywania zawodu z użyciem broni jest zbyt krótki (wliczono w niego już okres zawieszenia Krzysztofa O. w policji). Mec. Olga Stepczyńska przypomniała, że Krzysztof O. często sięgał po broń - mężczyzna już wcześniej odpowiadał za postrzelenie innego kierowcy, ale sprawa została umorzona. Z wyroku niezadowoleni są także prokuratura i obrońca oskarżonego. Prokurator uważa, że wyrok jest zbyt niski - żądał czterech lat pozbawienia wolności, a zdaniem obrońcy - za wysoki, ponieważ jego zdaniem użycie broni było uzasadnione. 

Więcej o: