Szydło twierdzi, że Broniarz nie chce się porozumieć. Prezes ZNP: Jestem gotów usunąć się w cień

Rząd twierdzi, że Sławomir Broniarz nie wykazuje woli politycznej, aby się porozumieć i odstąpić od strajku nauczycieli. - Gdyby osoba Broniarza była tutaj problem, jestem gotów usunąć się w cień - zapewnił prezes ZNP.
Zobacz wideo

Od dłuższego czasu strona rządowa zarzuca Sławomirowi Broniarzowi, że przy okazji strajku nauczycieli realizuje swoje ambicje polityczne. Sugestie takie pojawiły się również podczas poniedziałkowej konferencji prasowej z udziałem Beaty Szydło.

Strajk nauczycieli trwa, Szydło wini za to Broniarza

Podczas konferencji prasowej Beata Szydło stwierdziła, że rozmowy, które doprowadziły do podpisania porozumienia między stroną rządową a NSZZ "Solidarność", "nie do końca przez niektóre centrale związkowe były prowadzone z wolą podpisania porozumienia". - Trudno jest dogadać się w momencie, kiedy ktoś ma bardzo nieelastyczną postawę i mówi: albo rozmawiamy o naszej propozycji albo nie rozmawiamy w ogóle, a nawet jeżeli zmieniamy naszą propozycję to w taki sposób, że tak naprawdę od tej wyjściowej ona się nie różni - powiedziała była premier.

- Można sobie dzisiaj zadać pytanie, dlaczego ze strony pana Broniarza nie ma woli politycznej podpisania tego porozumienia - podkreśliła Beata Szydło. -  Mówię "politycznej" i robię to z pełną świadomością, ponieważ czasami odnosiłam wrażenie w czasie naszych rozmów, że ze strony ZNP, a przede wszystkim pana przewodniczącego zbyt wiele jest polityki, a za mało jest myślenia o uczniach i nauczycielach - dodała.

Broniarz "jest gotów usunąć się w cień"

Tymczasem Sławomir Broniarz w rozmowie z Polsat News zarzucił rządowi, że ciągle rozmawia ze strajkującymi nauczycielami za pośrednictwem mediów. Dodaje, że bardziej niż strajkiem nauczycieli rząd zajmuje się jego ambicjami politycznymi. - W dalszym ciągu problemem nie jest 600 tys. strajkujących nauczycieli, tylko problemem jest prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego i jego ambicje polityczne i Bóg wie co jeszcze można mi do tego jeszcze dołożyć - dodał.

Jak zaznaczył, "gdyby osoba Broniarza była tutaj problem, jestem gotów usunąć się w cień".

Zarzut o powiązania partyjne

Szydło na konferencji mówiła również, że "panowie z ZNP w przeszłości byli tak mocno powiązani z jedną z partii politycznych". Ten zarzut, szczególnie wobec Broniarza, pojawia się regularnie. Jego przeciwnicy twierdzą, że nie protestował przed nadejściem rządów PiS

Przejrzyście opisał to Wojciech Orliński z "Gazety Wyborczej" - wykazał, że najstarsza wzmianka o Broniarzu w kontekście protestów pochodzi z marca 1996 roku. "Czy rządziło SLD, czy AWS, PiS czy Platforma, Broniarza zawsze widzimy w tekście o sporze zbiorowym z ministerstwem, demonstracji przed ministerstwem, albo strajku" - napisał Orliński.

Więcej o: