"Solidarność" w regionach żąda ustąpienia Proksy. "Podpisano porozumienie z brukselskimi uciekinierami"

Po apelu Ryszarda Proksy o nieprzyłączanie się do strajku nauczyciele z różnych regionów Polski masowo składają rezygnacje z członkostwa w "Solidarności". Niektóre oddziały żądają dymisji Proksy i mówią wprost, że podpisując porozumienie z rządem PiS działał w interesie swojej partii, a nie nauczycieli.
Zobacz wideo

Nauczyciele z całej Polski informują, że podjęli decyzję o wypisaniu się z "Solidarności". To reakcja na  podpisanie przez "S" porozumienia z rządem PiS w sprawie podwyżek dla nauczycieli oraz na słowa Ryszarda Proksy, który zaapelował do członków "Solidarności", żeby nie brali udziału w organizowanym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego strajku i zagroził im karami.

W masowym wypisywaniu się z szeregów "Solidarności" biorą udział nauczyciele z różnych części kraju - informują o tym na facebookowych grupach m.in. działacze z Małopolski, Łodzi, Gdańska, Wrocławia, Płońska i Oleśna. Z relacji nauczycieli wynika, że w niektórych szkołach rezygnację z członkostwa w "Solidarności" złożyli wszyscy jego członkowie. Po wypowiedzeniu członkostwa grupy byłych członków "S" dołączają do nauczycieli strajkujących w szkołach w ramach strajku zapoczątkowanego przez ZNP.

Nauczyciele masowo wypisują się z "Solidarności" i chcą dymisji Proksy

W naszej szkole z dniem dzisiejszym przestał istnieć związek "Solidarność". Rezygnację złożyli wszyscy członkowie. Bądźmy razem

- piszą nauczyciele z Gdańska, do swoich wypowiedzi dołączając zdjęcia przełamanych kart członkowskich.

"Strajkują i masowo się wypisali", "Strajkują. Wypisują się masowo z S" - to relacje z Łodzi i Płońska.

"Dziś nauczyciele poszli wypisać się z Solidarności", „Strajkujemy.... Większość odchodzi już dziś” - piszą byli działacze "Solidarności" z Ełku i Oleśna.

"Strajkujemy, a zaraz po 'pracy' jadę przedłożyć rezygnację z członkostwa w S", "Członkowie Solidarności wściekli oddolnie. Strajkują" - donoszą nauczyciele z Wrocławia i Małopolski.

"Brukselscy uciekinierzy", "zdradzieckie porozumienie"

Nauczyciele, którzy zdecydowali się na wypisanie z Solidarności, tłumaczą, że powodem jest podpisanie porozumienia z rządem ws. sytuacji w oświacie przez Ryszarda Proksę.

Partyjny sukces odtrąbiono, wzniesiono toasty, a my nauczyciele zostaliśmy jedynie z garścią obietnic bez pokrycia, bo kto podpisuje porozumienie z brukselskimi uciekinierami, którzy za kilkanaście tygodni nie będą już ponosili żadnej odpowiedzialności za wykiwanie naiwnych, ale tych "na dole"

- wyjaśniają.

Członkowie niektórych oddziałów - na przykład tarnogórskiej "Solidarności" - żądają odejścia Ryszarda Proksy, który podpisał w imieniu ich związku porozumienie z rządem - uważają, że zamiast reprezentować nauczycieli, bronił interesów Prawa i Sprawiedliwości, którego jest członkiem.

Będąc aktywnym działaczem partyjnym powinien był wyłączyć siebie z reprezentowania nauczycieli w negocjacjach z rządem ze względu na konflikt interesów, co wyraźnie zafunkcjonowało podpisaniem zdradzieckiego porozumienia, które prowadzi między innymi do zwolnienia w nadchodzących latach co czwartego nauczyciela

- czytamy w oświadczeniu przewodniczącej Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Oświata Ziemi Tarnogórskiej cytowanym przez lokalny tarnogórski portal.

Również wielkopolski oddział "Solidarności" występuje przeciwko przewodniczącemu. Jak mówiła w rozmowie z RMF FM przewodnicząca oddziału Izabela Lorenz-Sikorska, "jest potrzeba zwołana nadzwyczajnego zwołania delegatów z wnioskiem o odwołanie Ryszarda Proksy z funkcji przewodniczącego sekcji krajowej". Do udziału w strajku, wbrew Proksie i mimo zapowiedzi kar, wzywa "Solidarność" w Starachowicach i Głogowie. 

Zobacz wideo
Więcej o: