To koniec poszukiwań Dariusza Górala? Wstępnie potwierdzono, że to jego ciało wyłowiono z Odry

Pełnomocnik rodziny wstępnie potwierdził, że ciało wyłowione z Odry to zaginiony pod koniec marca Dariusz Góral. Taką informację podały ochotnicze grupy poszukiwawcze, które brały udział w akcji.
Zobacz wideo

Dariusz Góral zaginął 26 marca w okolicach rynku we Wrocławiu, po spotkaniu z służbowym. 32-latek wraz z kolegami był widziany w kilku barach, a około godziny 23.00 pożegnał się ze znajomymi i z Placu Solnego miał udać się pieszo do oddalonego o 2,5 kilometra domu. Chwilę wcześniej napisał żonie, że było spokojnie. Ostatni raz telefon mężczyzny logował się około 3.00 w nocy w pobliżu ul. Oławskiej, 600-700 metrów od Placu Solnego, nieopodal Fosy Miejskiej.

W ubiegły czwartek żona mężczyzny zorganizowała konferencję, podczas której zwróciła się do męża: Jeżeli gdziekolwiek, Darek, mnie widzisz, czy gdziekolwiek słyszysz, proszę cię, wróć. My wszyscy na ciebie czekamy, ja, twoi rodzice, rodzina, znajomi, a przede wszystkim dzieci, które za tobą tęsknią, kochają cię - powiedziała.

Grupa poszukiwawcza: Poszukiwania dobiegły końca

Oprócz policji i straży pożarnej, Górala poszukiwało wielu ochotników, m.in. grupa poszukiwawcza z Ostrowa. To ona podała, że poszukiwania w niedzielę dobiegły końca - ciało mężczyzny zostało wyłowione z Odry. Informację o tym, że wyłowiony mężczyzna to Dariusz Góral wstępnie potwierdził mecenas Radosz Pawlikowski, pełnomocnik rodziny.

Ciało - jak informuje wroclaw.wyborcza.pl - wypłynęło około 15.00 w pobliżu Wyspy Piasek, gdzie przechadzało się wielu wrocławian i turystów. Jeden z przechodniów zawiadomił służby. Ciało zostało zabrane na sekcję zwłok do Zakładu Medycyny Sądowej. W poniedziałek zostanie okazane rodzinie i wówczas będzie można oficjalnie potwierdzić tożsamość.

Więcej o: