Przedstawiciel Zbigniewa Ziobry przed TSUE odznaczony za zasługi. "Był karany dyscyplinarkami"

Tomasz Szafrański, prokurator reprezentujący Zbigniewa Ziobrę przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Brązowym Krzyżem Zasługi. Wcześniej "Wyborcza" opisywała, że jako sędzia był wielokrotnie karany dyscyplinarnie.
Zobacz wideo

Uroczystość wręczenia odznaczeń osobom zasłużonym dla prokuratury odbyła się w czwartek w Belwederze. Wzięli w niej udział m.in. prokurator krajowy Bogdan Świeczkowski czy zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek. Odznaczenia w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy wręczał Andrzej Dera. 

Przedstawiciel Zbigniewa Ziobry odznaczony za zasługi dla prokuratury

Brązowym Krzyżem Zasługi odznaczeni zostali prokuratorzy: Zbigniew Siejbik, Tomasz Szafrański, Michał Ostrowski, Krzysztof Kuk, Jerzy Dybus, Sebastian Chmielewski oraz referendarz Majka Jagielak. O jednym z nich, Tomaszu Szafrańskim, zrobiło się głośno ponad dwa tygodnie temu. W marcu podczas rozprawy w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dotyczącej legalności Krajowej Rady Sądownictwa, Szafrański reprezentował prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Pełnomocnik złożył wówczas wniosek o wyłączenie prezesa unijnego Trybunału Sprawiedliwości Koena Lenaertsa z orzekania w sprawie legalności Krajowej Rady Sądownictwa. Zarzucił mu brak obiektywizmu. Gremium sędziowskie nie zgodziło się z tą oceną i Lenaerts nie został wykluczony z orzekania w tej sprawie.

Tomasz Szafrański - nagany i upomnienia

Po wniosku Szafrańskiego "Gazeta Wyborcza" prześledziła jego karierę. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że pełnomocnik Ziobry, jeszcze pracując jako sędzia, wiele razy był karany dyscyplinarnie. Dziennik dotarł do treści 10 wyroków dyscyplinarnych. Kary dotyczyły przede wszystkim opieszałości w pisaniu uzasadnień wyroków. Szafrański karany był upomnieniami i naganami. Jak opisali dziennikarze, od maja do grudnia 2001 roku Szafrański dopuścił się opieszałości w 33 sprawach. Przeniesiono go do pracy w innym sądzie. Ówczesny sędzia twierdził, że był mobbowany, ale w sądzie pracy przegrał. 

Ostatecznie Szafrański odszedł z sądownictwa i w 2006 r. zaczął pracę w Prokuraturze Rejonowej w Bochni, później delegowano go do Ministerstwa Sprawiedliwości. Szybko awansował na prokuratora Prokuratury Okręgowej, mimo że kolegium prokuratorskie przy Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie wydało na jego temat negatywną opinię.

Zobacz wideo